Atletico Madryt przeżywa prawdziwy koszmar, notując siódmą porażkę w ostatnich ośmiu spotkaniach. Drużyna ze stolicy Hiszpanii uległa Elche 2:3, co drastycznie zmienia układ sił w górnej części tabeli LaLiga. Jak donoszą media z Hiszpanii, przewaga nad piątym Realem Betis stopniała do zaledwie ośmiu punktów.
Mecz na Estadio Manuel Martínez Valero zaczął się dla gości idealnie, gdy Nico Gonzalez trafił do siatki już w 10. minucie. Radość nie trwała jednak długo. David Affengruber i Andre Silva błyskawicznie wyprowadzili Elche na prowadzenie 2:1. Choć Gonzalez zdołał wyrównać stan rywalizacji swoim drugim golem, ostatnie słowo należało do gospodarzy. W 75. minucie Andre Silva skompletował dublet, zapewniając swojej drużynie bezcenne trzy punkty. Dzięki tej wygranej Elche oficjalnie opuściło strefę spadkową.
Fatalny powrót triumfatorów pucharu
Real Sociedad również nie zaliczy środy do udanych dni. Świeżo upieczeni zdobywcy Pucharu Króla przegrali u siebie z Getafe 0:1. Spotkanie mogło potoczyć się zupełnie inaczej, ale Brais Mendez zmarnował rzut karny, trafiając w słupek. Losy meczu rozstrzygnęły się po nieszczęśliwej interwencji Jona Gorrotxategiego. Piłkarz gospodarzy niefortunnie przeciął dośrodkowanie, posyłając piłkę nad własnym bramkarzem prosto do siatki. To samobójcze trafienie zepchnęło ekipę z San Sebastian na ósme miejsce w tabeli.
Zwycięstwo Getafe na Anoeta ma ogromne znaczenie dla układu sił w walce o europejskie puchary. Zespół prowadzony przez Jose Bordalasa awansował na szóstą lokatę i traci już tylko pięć punktów do Realu Betis. W kontekście walki o Ligę Mistrzów każdy punkt staje się teraz kluczowy. Real Sociedad mimo usilnych prób wyrównania w drugiej połowie musiał uznać wyższość rywali, co komplikuje ich sytuację w ligowej hierarchii na finiszu sezonu.
