Po klęsce 1:6 z Lechem Poznań sytuacja Jacka Zielińskiego stała się skrajnie trudna. Według Szymona Janczyka był to niemal na pewno jego ostatni mecz w roli trenera Korony Kielce. Podobne informacje przekazuje również kielecki dziennikarz Damian Wysocki.
Posada Zielińskiego już wcześniej miała wisieć na włosku, a spotkanie z Lechem było przedstawiane jako bardzo ważne w kontekście jego przyszłości. Wysoka porażka w Poznaniu może więc przyspieszyć decyzję władz klubu.
Po meczu szkoleniowiec nie ukrywał emocji.
– Czy czuję bezradność? Nie. Bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane: wkur*ienie. To czuję po tym meczu. Przepraszam państwa – powiedział Jacek Zieliński po spotkaniu.
Teraz najważniejsze pytanie wydaje się dotyczyć jedynie momentu ogłoszenia decyzji. Wszystko wskazuje na to, że Korona może poinformować o zmianie jeszcze dzisiaj.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest tymczasowe powierzenie zespołu Filipowi Raczkowskiemu. Miałby on poprowadzić drużynę do listopadowej przerwy reprezentacyjnej.
Na ten moment klub nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu. Kierunek wydarzeń wydaje się jednak coraz bardziej oczywisty.
Jacek Zieliński został zatrudniony w Koronie Kielce w sierpniu 2024 roku. Prowadził ekipę tego klubu w 84 meczach, zaliczając średnio 1,43 punktu na spotkanie.

