FC Barcelona wyrasta na jednego z głównych graczy nadchodzącego okna transferowego dzięki odzyskaniu płynności finansowej. Klub jest przekonany, że po raz pierwszy od sześciu lat spełni zasadę 1:1, co pozwoli na swobodne rejestrowanie nowych zawodników. Jak donoszą media, do osiągnięcia tego celu brakuje już tylko 12 milionów euro, a kluczowe środki mają wpłynąć z umowy z New Era Visionary Group.
Władze klubu z Katalonii planują radykalne kroki, aby ostatecznie uporządkować budżet płacowy. Na liście zawodników, których odejście jest rozważane, znajdują się głośne nazwiska. Robert Lewandowski oraz Marcus Rashford mogą opuścić zespół, co pozwoliłoby Barcelonie na pełne wykorzystanie wypracowanych oszczędności. Klub nie zamierza poprzestać na tej dwójce i analizuje oferty za Marca Casado, a także za bocznych obrońców, Julesa Kounde i Alejandro Balde, którzy mają za sobą rozczarowujący sezon.
Nowa era pod wodzą Hansiego Flicka
Podczas gdy wielkie gwiazdy drżą o swoją przyszłość, w kadrze pojawiają się nowe twarze cieszące się uznaniem trenera. Álvaro Cortes ma zostać włączony do pierwszej drużyny na stałe w przyszłym sezonie. Środkowy obrońca zapracował na zaufanie Hansiego Flicka i jeśli nie wydarzy się nic niepokojącego podczas okresu przygotowawczego, stanie się pełnoprawnym członkiem seniorskiego składu. To wyraźny sygnał, że Barcelona szuka balansu między kosztownymi transferami a wprowadzaniem młodych talentów.
Sytuacja finansowa Barcelony była skomplikowana od czasu pandemii, a klub musiał operować przy ograniczonych możliwościach rejestracji graczy. Obecnie La Liga pozwala zespołom przekraczającym limit wynagrodzeń na wykorzystanie jedynie 60 procent oszczędności. Powrót do zasady 1:1 oznacza, że każda zarobiona i zaoszczędzona złotówka będzie mogła zostać wydana na wzmocnienia. Klubowe źródła cytowane przez Sport potwierdzają pewność co do realizacji tego planu jeszcze przed końcem lata.
