Grégory Lorenzi odchodzi ze Stade Brestois. Klub oficjalnie potwierdził, że dyrektor sportowy zakończy swoją dziesięcioletnią misję wraz z końcem obecnego sezonu. Decyzja ta wywołuje ogromne poruszenie we francuskim futbolu, biorąc pod uwagę historyczne wyniki osiągane przez zespół pod jego wodzą.
Lorenzi to postać pomnikowa dla Brestu. Przejął stery w klubie dekadę temu i przeprowadził go przez najtrudniejsze etapy. W 2019 roku świętował powrót do Ligue 1, a w kampanii 2024/25 doprowadził zespół do debiutu w Lidze Mistrzów. Wszystko to działo się przy zachowaniu skromnego budżetu, co czyni jego osiągnięcia jeszcze bardziej wartościowymi. Prezydent Denis Le Saint przyznał, że potwierdzenie odejścia Korsykanina wiąże się z wielkimi emocjami dla całej społeczności.
Walka o podpis rozchwytywanego dyrektora
Gdzie trafi twórca potęgi Brestu? Choć Lorenzi wzbudził zainteresowanie klubów z Premier League, takich jak Crystal Palace czy Nottingham Forest, wszystko wskazuje na pozostanie we Francji. Najpoważniejszym kandydatem jest Nicea, z którą dyrektor ma już wstępne porozumienie. Warunkiem finalizacji umowy jest jednak zagwarantowanie sobie przez ten klub utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sytuacja jest dynamiczna, bo do gry mocno włączył się również Olympique Marsylia.
Marsylia w ostatnich tygodniach intensywnie naciskała na zatrudnienie Lorenziego, widząc w nim idealnego kandydata do przebudowy pionu sportowego. Sam zainteresowany chce być bliżej rodzinnej Korsyki, co faworyzuje kluby z południa kraju. Wyścig o człowieka, który udowodnił, że wielkie wyniki można robić bez wielkich pieniędzy, wchodzi w decydującą fazę. Ostateczny kierunek jego przeprowadzki pozostaje jedną z największych zagadek nadchodzącego lata w Ligue 1.
