Barcelona wygrywa na stadionie Getafe po raz pierwszy od siedmiu lat. Marcus Rashford wszedł z ławki rezerwowych i podwyższył prowadzenie gości, pieczętując niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii.
Spotkanie na Coliseum miało typowy przebieg dla starć tych drużyn, ale Barcelona zdołała przełamać opór gospodarzy tuż przed przerwą. Fermin Lopez wykorzystał podanie od Pedriego i skierował piłkę do siatki. Od tego momentu Katalończycy kontrolowali przebieg wydarzeń, trzymając rywali na dystans. Getafe szukało swoich szans, jednak to goście zadali decydujący cios po jednej z kontr. Marcus Rashford pojawił się na boisku w 60. minucie i od razu ożywił poczynania ofensywne swojego zespołu.
Współpraca Lewandowskiego z Rashfordem uciszyła Madryt
Drugi gol padł po rzucie rożnym wykonywanym przez Getafe. Robert Lewandowski przejął piłkę i błyskawicznie uruchomił wypożyczonego z Manchesteru United Anglika. Rashford popędził na bramkę i nie dał szans wybiegającemu Davidowi Sorii, pewnie posyłając piłkę obok golkipera. W akcji bramkowej swój udział miał również Pau Cubarsi, który zainicjował całe zdarzenie świetnym podaniem. Barcelona dzięki tej wygranej odskakuje Realowi Madryt na jedenaście punktów w tabeli LaLiga i jest o krok od końcowego sukcesu.
Sytuacja w lidze staje się dla podopiecznych Hansiego Flicka komfortowa. Jeśli utrzymają taką przewagę, pierwszą szansę na oficjalne zapewnienie sobie tytułu mistrzowskiego będą mieli już w przyszły weekend. Wygrana na trudnym terenie w południowym Madrycie kończy długą serię niepowodzeń na tym obiekcie. Marcus Rashford udowodnił, że jako dżoker potrafi odmienić losy meczu, a Robert Lewandowski pokazał klasę przy kluczowym podaniu, które otworzyło drogę do bramki numer dwa.
