Manchester City wyrasta na głównego bohatera letniej giełdy nazwisk, ale nie ze względu na transfery piłkarzy. Pep Guardiola ma być bliski odejścia z klubu po dekadzie pracy na Etihad Stadium. Jak donoszą media, szanse na pożegnanie legendarnego trenera z Premier League są obecnie oceniane jako bardzo wysokie.
Mimo kontraktu obowiązującego jeszcze przez rok, Radio Marca informuje o dużym prawdopodobieństwie zakończenia współpracy już tego lata. Sytuacja przypomina poprzedni sezon, kiedy również spekulowano o przyszłości Katalończyka, jednak wtedy zdecydował się na przedłużenie umowy po zdobyciu mistrzostwa. Teraz nastroje w klubie są inne. Władze Manchesteru City są świadome nadchodzących zmian i przygotowały plan awaryjny na wypadek odejścia menedżera, który prowadzi zespół od lat.
Szatnia zna nazwisko następcy i obawia się o liderów
Piłkarze Manchesteru City wiedzą już, że era Guardioli może dobiec końca. Jako potencjalnego następcę wskazuje się Enzo Marescę, byłego asystenta Pepa i trenera związanego wcześniej z Chelsea. Sam Guardiola jest łączony z objęciem reprezentacji Włoch, choć nie wyklucza się kolejnej przerwy w karierze trenerskiej. Od 2008 roku tylko raz pozwolił sobie na rok odpoczynku od futbolu, co może skłaniać go do ponownego wycofania się z intensywnej pracy w klubie.
Niepewna przyszłość trenera wpływa na kluczowych zawodników, w tym na kapitana zespołu. Rodri Hernandez rozważa powrót do Madrytu i nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do swojej przyszłości w Anglii. Real Madryt wykazuje zainteresowanie pomocnikiem, ale wstrzymuje się z oficjalnymi ruchami do czasu rozwiązania własnych kwestii trenerskich. Manchester City stoi przed widmem utraty dwóch najważniejszych postaci, które budowały potęgę klubu w ostatnich sezonach.
