Michel Sanchez wyrasta na jednego z głównych faworytów do zastąpienia Pepa Guardioli w Manchesterze City. Hiszpański szkoleniowiec, który odnosi sukcesy z Gironą, publicznie zadeklarował gotowość do podjęcia największego wyzwania w swojej karierze. Jak donoszą media, przyszłość obecnego menedżera Obywateli stoi pod dużym znakiem zapytania.
Guardiola kończy właśnie swój dziesiąty sezon w Manchesterze i mimo kontraktu obowiązującego jeszcze przez rok, może zdecydować się na odejście z klubu. Choć po porażce z Realem Madryt w Lidge Mistrzów zapewniał o posiadaniu energii do dalszej pracy, kluczowe decyzje mają zapaść w przyszłym tygodniu. Momentem zwrotnym będzie finał Pucharu Ligi przeciwko Arsenalowi, po którym trener ma przeanalizować swoją sytuację i ogłosić, czy zamierza kontynuować misję w Anglii.
Michel Sanchez czeka na sygnał z Etihad
Michel Sanchez w rozmowie z Feeberse przyznał wprost, że czuje się gotowy do prowadzenia dowolnego zespołu na świecie. Trener Girony podkreślił swoją zdolność do adaptacji i chęć zdobycia nowego doświadczenia, choć zaznaczył, że ostateczna ocena jego kompetencji należy do władz klubu. Girona należy do City Group, co sprawia, że szefowie z Manchesteru mają pełny wgląd w warsztat Hiszpana, który doprowadził swój zespół do trzeciego miejsca w LaLiga i awansu do Ligi Mistrzów.
Sytuacja na giełdzie nazwisk jest dynamiczna, bo w grze o posadę pojawia się także Enzo Maresca, były asystent Guardioli, który miał już rozmawiać z dyrektorem sportowym Manchesteru City. Jednocześnie Michel Sanchez budzi zainteresowanie innych klubów, w tym Villarrealu, gdzie sytuacja na ławce trenerskiej pozostaje niepewna. Manchester City stoi przed trudnym wyborem, zwłaszcza że struktury klubu opuścił niedawno wieloletni dyrektor sportowy Txiki Begiristain, co dodatkowo komplikuje proces planowania przyszłości po erze Guardioli.
