Koniec niedomówień i spekulacji. Motor Lublin postawił na swoim!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
16 kwietnia 2026 13:29
Koniec niedomówień i spekulacji. Motor Lublin postawił na swoim!

W czwartek 16 kwietnia w godzinach porannych klub Motor Lublin opublikował w swoich mediach społecznościowych zdjęcia, które kończą okres niepewności co do losów nadchodzących spotkań domowych. Na płycie głównej stadionu pojawił się ciężki sprzęt budowlany, co oficjalnie potwierdza rozpoczęcie procesu całkowitej wymiany nawierzchni.

Informacja o rozpoczęciu prac ziemnych na Motor Lublin Arenie to finał głośnego sporu, który sparaliżował plany klubu i kibiców przed meczem zaplanowanym na 2 maja przeciwko Lechowi Poznań. Właściciel klubu, Zbigniew Jakubas, postawił sprawę na ostrzu noża, grożąc oddaniem spotkania bez walki, jeśli stan boiska nie ulegnie radykalnej poprawie.

Biznesmen nie gryzł się w język, oceniając dotychczasową murawę jako najgorszą w całej lidze i wskazując na brak wsparcia ze strony miasta dla rozwoju ekstraklasowego futbolu. Krytykę poparł trener Mateusz Stolarski, argumentując, że zły stan trawy nie tylko uniemożliwia realizację założeń taktycznych, ale przede wszystkim drastycznie zwiększa ryzyko kontuzji u zawodników.

Choć początkowo zarządca obiektu, MOSiR „Bystrzyca”, bronił się przed wymianą, argumentując to m.in. brakiem naturalnej wegetacji ze względu na niskie temperatury oraz skomplikowanymi procedurami przetargowymi, ostatecznie wypracowano kompromis. Przełom nastąpił 14 kwietnia po wizytacji stadionu przez ekspertów.

Zastosowano mechanizm sprawdzony wcześniej w Łodzi – klub zdecydował się wyłożyć środki na inwestycję z własnej kieszeni, aby ominąć biurokratyczne bariery czasowe. Według ustaleń, koszty poniesione przez Motor Lublin S.A. zostaną rozliczone w ramach przyszłej współpracy z miejską spółką. Dzięki temu Lublinianie uniknęli konieczności przenoszenia meczu do Łęcznej i mogą przygotowywać się do przyjęcia kibiców na odświeżonym obiekcie.

Na opublikowanych dziś fotografiach widać spychacze usuwające starą, siedmioletnią darń, co jest jasnym sygnałem, że nowa nawierzchnia będzie gotowa na majowy hit Ekstraklasy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!