Jannik Sinner wyrasta na głównego faworyta do zdominowania sezonu na kortach ziemnych po zwycięstwie nad Carlosem Alcarazem w finale Monte Carlo Masters. Włoch wygrał 7–6 (7–5), 6–3, zdobywając swój pierwszy tytuł ATP Masters 1000 na tej nawierzchni i wracając na szczyt rankingu ATP. Jak donoszą media, przewaga Hiszpana na mączce przestała istnieć.
Corrado Barazzutti, były siódmy tenisista świata, w rozmowie z La Gazzetta dello Sport ocenił, że Sinner jest obecnie mocniejszy od swojego wielkiego rywala. Włoch przypomniał, że już rok temu Jannik był blisko triumfu w Roland Garros, gdzie przegrał finał minimalnie, nie wykorzystując trzech piłek meczowych. Według eksperta różnica poziomów między tą dwójką na czerwonej mączce całkowicie się zatarła, a szala zwycięstwa przechyla się na stronę zawodnika z San Candido.
Kryzys pewności siebie u Hiszpana
Barazzutti zauważa niepokojący trend w grze Alcaraza, który wygrał cztery z sześciu spotkań z Sinnerem w 2025 roku, ale teraz notuje serię porażek. Zdaniem Włocha, Hiszpan jest obecnie zagubiony i brakuje mu jasności w podejmowaniu decyzji na korcie. Sinner wygrał dwa ostatnie bezpośrednie starcia, w tym listopadowy mecz w ATP Finals, co daje mu ogromną przewagę psychologiczną przed nadchodzącymi turniejami w Madrycie, Rzymie oraz wielkoszlemowym Roland Garros.
Sytuacja w rankingu pozostaje dynamiczna, ponieważ Alcaraz ma szansę na szybki powrót na fotel lidera już podczas turnieju w Barcelonie. Barazzutti podkreśla jednak, że jeśli Hiszpan nie odzyska mentalnej klarowności, będzie zmuszony gonić Sinnera w kolejnych startach. Obecnie to Włoch lepiej wytrzymuje presję w kluczowych momentach meczów, co udowodnił w tie-breaku pierwszego seta w Monte Carlo, realizując swój plan taktyczny z pełną świadomością.
