Chelsea przyspiesza działania w sprawie pozyskania Robina Roefsa przed letnim oknem transferowym. Londyński klub desperacko szuka nowego bramkarza, który zagwarantuje stabilizację między słupkami. Jak donosi Football Insider, Holender stał się priorytetem dla zarządu ze Stamford Bridge.
Przyszłość Roberta Sancheza w Chelsea stoi pod dużym znakiem zapytania po serii nieprzekonujących występów. Choć Hiszpan dobrze zaczął sezon pod wodzą Enzo Mareski i pokazał się z niezłej strony podczas Klubowych Mistrzostw Świata, jego forma drastycznie spadła. Sanchez regularnie popełnia błędy, co zmusiło klub do powrotu na rynek transferowy. Już zeszłego lata Chelsea próbowała ściągnąć Mike'a Maignana, jednak transakcja z udziałem Francuza nie doszła do skutku. Teraz uwaga skautów skupia się na rewelacji Premier League.
Sunderland stawia twarde warunki za swoją gwiazdę
Robin Roefs wyrósł na jednego z najlepszych bramkarzy ligi, co sprawiło, że Sunderland wycenia go na 50 milionów funtów. Holender idealnie wpisuje się w profil nowoczesnego golkipera, którego szuka Chelsea. Imponuje nie tylko refleksem na linii i panowaniem w polu karnym, ale przede wszystkim umiejętnością gry nogami i wyprowadzania piłki od tyłu. Sunderland nie zamierza sprzedawać swojego zawodnika tanio, zwłaszcza że Roefs wzbudza również zainteresowanie ze strony Tottenhamu. Klub z północy Anglii może pozwolić mu na odejście tylko w przypadku otrzymania satysfakcjonującej oferty.
Ewentualny transfer Roefsa nie musi oznaczać natychmiastowej sprzedaży Sancheza. Chelsea rozważa scenariusz, w którym obaj bramkarze zostaną w kadrze na przyszły sezon, aby rywalizować o miano numeru jeden w bramce The Blues. Sprowadzenie Holendra ma przede wszystkim zwiększyć konkurencję i wyeliminować problem powtarzających się pomyłek, które kosztują drużynę punkty. Decyzja o wydaniu 50 milionów funtów zależy teraz od determinacji londyńczyków, by ostatecznie rozwiązać kwestię obsady bramki przed startem nowych rozgrywek.
