1. FC Köln szykuje się do drastycznych zmian na ławce trenerskiej w trakcie marcowej przerwy reprezentacyjnej. Jak donosi Sport Bild, los Lukasa Kwasnioka jest już przesądzony, a klub analizuje teraz dwa główne scenariusze wyjścia z kryzysu. Agresywne wypowiedzi 44-letniego szkoleniowca w mediach ostatecznie zraziły do niego zarząd, co przyspieszyło decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem, którego pozycja od dawna była niepewna.
Legenda wróci na ratunek czy postawią na nowicjusza?
Głównym kandydatem do przejęcia sterów jest 72-letni Friedhelm Funkel, który w przeszłości wielokrotnie wyciągał zespół z opresji. Niemiecka legenda trenerska pomogła klubowi w awansie oraz utrzymaniu w Bundeslidze w sezonie 2020/21. Choć negocjacje w sprawie jego stałego zatrudnienia upadły zeszłego lata, co otworzyło drogę Kwasniokowi, teraz powrót Funkla wydaje się najbardziej prawdopodobny. Byłaby to jego czwarta przygoda z drużyną z Kolonii, mimo potencjalnych urazów po wcześniejszych rozmowach.
Alternatywą dla doświadczonego szkoleniowca jest rozwiązanie wewnętrzne, na które w tym sezonie zdecydowały się już Augsburg, Borussia Mönchengladbach oraz Wolfsburg. W tym kontekście najwyżej stoją akcje asystenta René Wagnera. Jego kandydatura budzi jednak pewne wątpliwości ze względu na lojalność wobec zwalnianego Kwasnioka. Jeśli Wagner otrzyma szansę, będzie pierwszym asystentem w tym roku w lidze, który doczekał się awansu na pierwsze stanowisko po dymisji głównego trenera.
Zarząd klubu z Kolonii ma kilka dni na podjęcie ostatecznej decyzji i rozważenie innych ewentualnych alternatyw. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Manuel Baum w Augsburgu i Eugen Polanski w Gladbach nadal pracują po wewnętrznych awansach, podczas gdy Daniel Bauer w Wolfsburgu został już zwolniony. Władze 1. FC Köln muszą zdecydować, czy postawić na sprawdzone nazwisko Funkla, czy zaryzykować z kimś zupełnie nowym w roli pierwszego trenera.
