Kolejny cios dla Emmy Raducanu. Brytyjka znów znika z kortów, kibice drżą o jej przyszłość

Jarosław ZającJarosław Zając
1 kwietnia 2026 22:12
Kolejny cios dla Emmy Raducanu. Brytyjka znów znika z kortów, kibice drżą o jej przyszłość
Źródło: tennis365.com

Powrót Emmy Raducanu do rywalizacji w cyklu WTA ponownie się opóźnia. Brytyjka oficjalnie wycofała się z turnieju Upper Austria Ladies Linz, co jest jej drugą z rzędu absencją po rezygnacji z występu w Miami Open. Zwyciężczyni US Open z 2021 roku wciąż zmaga się z infekcją wirusową, która dręczy ją od lutowych zawodów w Rumunii.

Problemy zdrowotne 28. rakiety świata zaczęły się podczas meczu z Soraną Cirsteą w Transylwanii. Choć tenisistka próbowała walczyć w Katarze i Dubaju, jej organizm odmówił posłuszeństwa. W starciu z Camilą Osorio skreczowała w trzecim secie, a później gładko przegrała z Antonią Ruzic. Po krótkiej przerwie pojawiła się w Indian Wells, gdzie po zwycięstwie nad Anastasiją Zacharową została rozbita przez Amandę Anisimovą, wygrywając zaledwie dwa gemy w całym spotkaniu. To był ostatni raz, gdy widzieliśmy ją na korcie.

Niepewny powrót na mączkę i spadek w rankingu

Zespół zawodniczki potwierdził, że Raducanu nie jest jeszcze w pełni zdrowa i chce skupić się na regeneracji przed sezonem na kortach ziemnych. Sytuacja jest jednak skomplikowana, ponieważ Brytyjka nie figuruje na listach startowych turniejów w Stuttgarcie ani Rouen. Najbardziej prawdopodobnym terminem powrotu jest Madryt, który startuje 27 kwietnia. Jeśli Raducanu nie zagra w Hiszpanii, kolejną szansą będzie Rzym, choć istnieje ryzyko, że tenisistka całkowicie odpuści grę na mączce i wróci dopiero na trawę.

Dłuższa przerwa od gry ma swoje bolesne konsekwencje rankingowe. Obecnie Raducanu zajmuje 28. miejsce, co gwarantowałoby jej rozstawienie w dużych turniejach. Brak aktywności w najbliższych tygodniach sprawi jednak, że zawodniczka straci punkty i spadnie w zestawieniu WTA. To może oznaczać utratę przywilejów w losowaniach i konieczność mierzenia się z najsilniejszymi rywalkami już w pierwszych rundach nadchodzących imprez. Wszystko zależy teraz od tempa jej powrotu do pełnej sprawności fizycznej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!