Roger Federer nie kryje podziwu dla nowej generacji tenisistów, która przejmuje stery w światowym rankingu. Przed nadchodzącym US Open 2026 legendarny Szwajcar wskazał zawodników, których styl gry przyciąga go przed ekrany najbardziej, pomijając oczywiste wybory w postaci Jannika Sinnera czy Carlosa Alcaraza.
W rozmowie z ESPN 20-krotny mistrz wielkoszlemowy skupił się na niesamowitym postępie, jaki wykonał Rafael Jodar. Tenisista, który zaczynał rok na 165. miejscu w rankingu ATP, obecnie zajmuje 13. lokatę, a niedawno otarł się o pierwszą dziesiątkę. Federer przyznał, że nikt nie spodziewał się tak gwałtownego skoku formy, zapoczątkowanego triumfem w Marrakeszu. „Myślę, że awans Jodara jest wręcz niewiarygodny. Nie przypuszczałbym tego kilka miesięcy temu i sądzę, że nikt inny też nie. Sposób, w jaki utrzymuje swój poziom, jest niesamowity” — ocenił Federer. Oprócz Jodara, Szwajcar wymienił Bena Sheltona oraz Joao Fonsecę, doceniając ich siłę uderzeń i wyraziste osobowości na korcie. Według zagranicznych doniesień, Federer cieszył się również z sukcesu Alexandra Zvereva, który w 2026 roku wygrał French Open, spełniając pokładane w nim od lat nadzieje.
Szwajcar, który w sobotę zostanie wprowadzony do Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sławy, odniósł się także do zawodników, z którymi chciałby stanąć po przeciwnych stronach siatki. Przyznał, że przez problemy z kolanem ominęła go rywalizacja z najmłodszą generacją liderów. „W dzisiejszym tenisie... cóż, może Carlos. Myślę, że gra ekscytująco. Nigdy nie miałem okazji zagrać przeciwko niemu ani Sinnerowi” — wyznał Federer podczas konferencji na Flushing Meadows. Dodał, że chętnie zmierzyłby się ponownie z Novakiem Djokoviciem, który wciąż utrzymuje się w ścisłej czołówce.
Federer zdążył już poczuć atmosferę nowojorskich kortów, wygrywając pokazowy set z Andym Roddickiem na Arthur Ashe Stadium.
