Kerim Mrabti stoi przed trudnym wyborem dotyczącym swojej sportowej przyszłości w Belgii. KV Mechelen zaoferowało mu nową, roczną umowę z opcją przedłużenia, ale piłkarz wciąż nie podjął ostatecznej decyzji. Jak donosi HNB, 31-latek zamierza poczekać z deklaracjami, co stawia władze klubu w niepewnej sytuacji przed decydującą fazą sezonu.
Doświadczony zawodnik przeszedł w Mechelen ogromną metamorfozę, zmieniając pozycję ze skrzydłowego na środkowego pomocnika. W obecnych rozgrywkach gra głębiej niż zwykle, co nie przeszkodziło mu w zdobyciu pięciu bramek i zaliczeniu dwóch asyst w 26 meczach. Jego najlepszy czas w klubie przypadł na sezon 2021/2022, kiedy to w 39 spotkaniach strzelił 10 goli i zanotował sześć asyst, stając się jednym z liderów zespołu.
Trudna przeszłość w Anglii i walka o Europę
Kariera Mrabtiego nabrała tempa w Szwecji, gdzie reprezentował barwy Sirius oraz Djurgarden, dla którego zdobył 22 bramki. Zimą 2019 roku trafił do Birmingham City na zasadzie wolnego transferu, jednak pobyt w Anglii okazał się rozczarowaniem dla obu stron. W ciągu półtora roku rozegrał tam tylko 29 meczów i strzelił trzy gole, co skłoniło go do przenosin do ligi belgijskiej w czerwcu 2020 roku.
Obecnie KV Mechelen bije się o prawo gry w europejskich pucharach poprzez fazę play-off belgijskiej Pro League. Zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i musi awansować na czwartą lokatę, by zachować szanse na awans. Piąta pozycja również może dać przepustkę do Europy, ale zależy to od wyniku finału Pucharu Belgii, w którym zmierzą się Union St Gilloise oraz Anderlecht.
