Klub Panthers Wrocław wzmocnił linię ofensywną, pozyskując doświadczonego Niemca z trzema sezonami w najbardziej utytułowanym klubie swojego kraju — zawodnika, który do stolicy Dolnego Śląska trafił dzięki jednemu telefonowi i dziełu przypadku.
Malte Hrabak dołącza do Panthers Wrocław, drużyny rywalizującej w europejskich rozgrywkach AFLE — The League Europe. Choć sam zainteresowany nigdy wcześniej nie postawił nogi we Wrocławiu, decyzja o transferze zapadła błyskawicznie i przy wyjątkowo sprzyjającym splocie wydarzeń.
„Otrzymałem ofertę pracy w Niemczech i tego samego dnia rozmawiałem z trenerem Tomlinem, który zapytał, czy taka przeprowadzka byłaby w moim przypadku możliwa" — opowiada Hrabak, przyznając wprost, że za tę zbieżność jest mu po prostu dobrze.
Kluczową rolę odegrała tu wieloletnia relacja z Troyem Tomlinem, który teraz prowadzi linię ofensywną Panter. Obaj współpracowali przez cztery sezony w Braunschweig, a kontakt nie urwał się nawet po tym, jak szkoleniowiec przeniósł się do Polski. Dla Hrabaka propozycja była zatem naturalnym krokiem.
„Szczerze mówiąc, przejście do Wrocławia i gra dla Panthers to był idealny traf" — podsumowuje nowy nabytek wrocławian.
Sam zawodnik swoją przygodę z futbolem amerykańskim zaczął w 2019 roku w Braunschweig Lions II, wcześniej trenując piłkę ręczną. Trzy lata później trafił do New Yorker Lions Braunschweig — najbardziej utytułowanego klubu w Niemczech — gdzie spędził trzy sezony, awansując ostatecznie do roli kapitana drużyny.
Panthers zyskują zawodnika zdolnego do gry zarówno na pozycji guarda, jak i tackle'a. To rzadka elastyczność w linii ofensywnej, a jej wartość potwierdzają nie tylko plany sztabu, ale i niedawna historia samego Hrabaka.
„Ze względu na kontuzje w ubiegłym sezonie w Braunschweig musiałem grać jako Tackle i czułem się tam całkiem swobodnie" — mówi Niemiec, zaznaczając jednocześnie, że nie zamierza narzucać trenerowi gotowego rozwiązania. „Ostatecznie jednak zagram tam, gdzie zespół będzie mnie potrzebował."
Na pytanie o styl przywództwa odpowiada lakonicznie, ale wymownie.
„Dla mnie oznacza to po prostu: pojawiać się na czas i być zawsze przygotowanym."
Tę samą filozofię przenosi na komunikat dla Wrocławian, których dopiero pozna na żywo — zarówno na Stadionie Olimpijskim, jak i poza nim.
„Dam z siebie wszystko na boisku — mniej gadania, więcej działania. Cieszę się, że zaczynamy i nie mogę się doczekać gry dla Was" — deklaruje Hrabak, który ze spokojem przyznaje, że o Wrocławiu słyszał wyłącznie dobre rzeczy, a jego rodzina i przyjaciele z niecierpliwością czekają, by zobaczyć go w niebiesko-czarnych barwach.
