Pogoń Szczecin szykuje transfer, o którym mówi dziś cała piłkarska Polska. Do „Portowców” ma trafić Sam Greenwood – piłkarz Leeds United, wyceniany na 4,5 miliona euro. Jeśli umowa dojdzie do skutku, Anglik nie tylko stanie się jednym z najgłośniejszych nazwisk w historii Ekstraklasy, ale także najlepiej zarabiającym zawodnikiem w lidze. Entuzjazm w Szczecinie jest ogromny, choć przyglądając się bliżej jego karierze i ostatnim miesiącom, można dostrzec także znaki zapytania.

Od Sunderlandu po Arsenal
Samuel James Greenwood urodził się 26 stycznia 2002 roku w Sunderlandzie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w lokalnym Hebburn Town, a następnie trafił do akademii Sunderlandu. Już jako nastolatek imponował skutecznością – zdobył 21 goli w 26 spotkaniach drużyn młodzieżowych. W wieku 16 lat przeniósł się do Arsenalu, który zapłacił za niego pół miliona funtów. W Hale End trenował u boku takich piłkarzy jak Bukayo Saka czy Folarin Balogun i szybko zyskał opinię jednego z najzdolniejszych młodych napastników w Anglii.
W 2020 roku Greenwood został wykupiony przez Leeds United za około 1,5 mln funtów. Pod wodzą Marcelo Bielsy najpierw błyszczał w drużynie U23, a potem zaczął otrzymywać szanse w pierwszym zespole. Jego debiut w Premier League przypadł na mecz z Arsenalem, a w listopadzie 2022 zdobył pierwszą bramkę w elicie – w szalonym spotkaniu z Bournemouth (4:3).
Poza składem i rzadko z golami
Choć w Leeds liczono na jego rozwój, Greenwood nie potrafił na stałe przebić się do podstawowego składu. W kolejnych latach wypożyczano go do Middlesbrough i Preston North End. W barwach „Boro” rozegrał pełny sezon 2023/24 (37 meczów, 5 goli), a w Preston w minionych rozgrywkach wystąpił 38 razy, dorzucając kolejne 5 trafień. Jego statystyki wyglądają solidnie, choć nie na miarę snajpera – co zresztą jest jedną z najczęściej powtarzanych uwag wobec Anglika.
Sezon 2024/25 w Championship był dla Greenwooda falą wzlotów i upadków. Grał sporo, ale nie zawsze w pierwszym składzie. Wiosną musiał pauzować przez urazy, a w końcówce rozgrywek stracił miejsce w kadrze. W obecnym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty w barwach Leeds – w trzech pierwszych kolejkach Premier League nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. Ostatnie jego występy to krótkie epizody, kilkunastominutowe.
Pogoń Szczecin – euforia i pytania
Nic dziwnego, że w Szczecinie panuje ekscytacja. Pogoń miałaby ściągnąć piłkarza z Premier League, którego jeszcze niedawno obserwowano w kontekście gry w reprezentacji Anglii. Transfer byłby nie tylko sportowym wzmocnieniem, ale także marketingowym hitem – Greenwood to nazwisko, które może przyciągnąć kibiców i zainteresowanie zagranicznych mediów.
Z drugiej strony warto pamiętać, że zawodnik od miesięcy nie gra regularnie, a w tym roku nie zdobył jeszcze żadnego gola. Pytanie więc, czy przyjeżdżając do Polski, będzie w stanie szybko odzyskać formę i udźwignąć presję związaną z wysokim kontraktem.
Według Transfermarkt Sam Greenwood jest obecnie wyceniany na 4,5 mln euro. To kwota, która w realiach Ekstraklasy robi ogromne wrażenie – i pokazuje, że Pogoń mierzy naprawdę wysoko. Jeżeli transfer zostanie sfinalizowany, Anglik stanie się również najlepiej zarabiającym piłkarzem ligi.



Wtopa na całego nie przebił się w żadnym zespole prawdopodobnie dobry ale leń