Atak na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie stawia pod znakiem zapytania rozegranie tegorocznego Six Kings Slam. Organizatorzy nie ogłosili jeszcze, czy turniej z udziałem Carlosa Alcaraza, Novaka Djokovicia i Alexandra Zvereva zostanie przeniesiony, przełożony czy odwołany.
Do ataku doszło w sobotę na King Khalid International Airport. Zginęło co najmniej 12 osób, a ponad 300 zostało rannych. Po uderzeniu bojowników wszystkie loty z miasta przekierowano, a saudyjski urząd lotnictwa cywilnego czasowo wstrzymał pracę portu. Napięcie utrzymywało się także w niedzielę. Jemeńscy Huti, którzy przyznali się do ataku, ostrzegli linie lotnicze i pasażerów, by nie korzystali z saudyjskich lotnisk, ponieważ „są potencjalnymi celami i miejscami działań naszych sił”.
Turniej ma ruszyć 21 października
Trzecia edycja pokazowego Six Kings Slam ma odbyć się w dniach 21–24 października w anb Arena w Rijadzie. Pierwsze dwa mecze ćwierćfinałowe zaplanowano na środę 21 października, ale organizatorzy nie wydali jeszcze oficjalnego komunikatu. Jeśli turniej dojdzie do skutku, każdy z uczestników ma zagwarantowane 1,5 mln dolarów za udział.
W ćwierćfinale Zverev ma zagrać z Taylorem Fritzem, a Learner Tien z Alexem de Minaurem. Zverev jest aktualnym mistrzem French Open i US Open. Tien zastąpił Jannika Sinnera, lidera światowego rankingu, który wycofał się wcześniej w tym tygodniu po tym, jak kontuzja kolana zmusiła go do przedwczesnego zakończenia sezonu 2026. Pięciokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych wygrał Six Kings Slam w 2024 i 2025 roku, zdobywając łącznie 12 mln dolarów w tych dwóch edycjach.
Jeśli turniej się odbędzie, poznamy nowego mistrza. Zwycięzca tegorocznej edycji otrzyma dodatkowe 4,5 mln dolarów, czyli łącznie 6 mln. Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy Alcaraz i mający 24 takie tytuły Djoković otrzymali wolny los w ćwierćfinale: Hiszpan zmierzy się ze zwycięzcą meczu Zvereva z Fritzem, a Serb z lepszym z pary Tien–De Minaur. Alcaraz, Zverev, De Minaur, Fritz i Tien grają w tym tygodniu w Shanghai Masters i zapewne planowali polecieć stamtąd bezpośrednio do Arabii Saudyjskiej. Djoković odpadł w drugiej rundzie i najpewniej wrócił do domu przed podróżą na Bliski Wschód na początku przyszłego tygodnia.
