Kibice Wisły Kraków mogą się niepokoić? Prezes wykłada karty na stół!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
16 kwietnia 2026 13:02
Kibice Wisły Kraków mogą się niepokoić? Prezes wykłada karty na stół!

Choć Jarosław Królewski publikacją danych chciał uderzyć w mit o wyższości intensywności Ekstraklasy nad I ligą, kibice Wisły Kraków zaczęli w statystykach liczbowych zauważać niepokojące informacje na temat formy fizycznej swojej drużyny.

Prezes Wisły Kraków opublikował na platformie X szczegółowe zestawienia metryk biegowych, które pozwalają „prześwietlić” kondycję polskiego futbolu. Jego zdaniem powszechne przekonanie o fizycznej przepaści dzielącej oba szczeble rozgrywkowe nie znajduje potwierdzenia w faktach. 

„Tezy, że ESA jest bardziej intensywna od 1 liga nie wytrzymują zderzenia ze rzeczywistością” – napisał Jarosław Królewski, dodając jednocześnie, że Ekstraklasa jest jedynie „bardziej powtarzalna w intensywności”, a w ostatnim czasie dane te stały się bardzo zbliżone.

Według udostępnionych statystyk za trwający sezon 2025/26, I liga w wielu aspektach wręcz przewyższa Ekstraklasę. Średni dystans całkowity na zapleczu jest o 1,7% wyższy, a dystans pokonywany w sprincie aż o 4,7% większy niż w najwyższej klasie rozgrywkowej. Prezes Wisły zaznaczył jednak, że do pełnej analizy potrzebne są głębsze modele uwzględniające taktykę czy styl gry, a same dane opublikował „w ramach dokształcania i dla zabawy”.

Mimo optymistycznych wniosków dotyczących poziomu całej I ligi, statystyki samej Wisły Kraków w zestawieniu z ligową konkurencją mogą niepokoić Krakowian. O ile w sezonie 2024/25 „Biała Gwiazda” potrafiła wypracować przewagę nad resztą stawki w dystansie sprinterskim (+3,5%), o tyle w trwających rozgrywkach 2025/26 wskaźnik ten gwałtownie spadł i wynosi obecnie aż 6,2% poniżej średniej ligowej.

Wisła Kraków
Prognoza sezonu · Betclic 1. Liga
Symulacja 50 000 scenariuszy
Ładowanie danych drużyny...

Regres widoczny jest niemal w każdym kluczowym parametrze intensywności. Wisła Kraków w bieżącym sezonie notuje:

  • o 7,4% mniejszy dystans biegowy od średniej I ligi,
  • o 4,9% słabszy wynik w kategorii HSR Distance (biegi o wysokiej prędkości),
  • o 5,2% mniej średnich deceleracji niż ligowi rywale.

Nawet w aspekcie zmian kierunku (COD), w którym Wisła w ubiegłym roku była o 1,2% lepsza od reszty stawki, obecnie notuje wynik o 1,2% gorszy od średniej.

Choć prędkość maksymalna zawodników (Vmax) pozostaje na stabilnym poziomie 28,5 km/h, to ogólna zdolność zespołu do utrzymania wysokiej intensywności na tle rywali uległa wyraźnemu pogorszeniu, co może być sygnałem ostrzegawczym dla sztabu szkoleniowego Mariusza Jopa w kontekście bardzo prawdopodobnego powrotu Wisły Kraków do Ekstraklasy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!