Kibice West Ham United wzywają do bojkotu meczu z Brentford. Co się stało?

Jarosław ZającJarosław Zając
3 września 2025 16:33
Kibice West Ham United wzywają do bojkotu meczu z Brentford. Co się stało?

Kibice West Ham United są głęboko zaniepokojeni formą zespołu w tym sezonie i wzywają do bojkotu meczu z Brentford. Mimo niedawnego zwycięstwa 3-0 nad Nottingham Forest, drużyna zanotowała najgorszy start w historii klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Frustracja fanów sięgnęła zenitu, a ich gniew skierowany jest głównie w stronę zarządu klubu.

W skrócie:

  • Grupy kibicowskie West Ham wzywają do bojkotu meczu z Brentford (20 października) i planują protesty przed meczem z Crystal Palace (20 września)
  • Fani twierdzą, że klub "umiera pod przywództwem" głównego właściciela Davida Sullivana i wiceprzewodniczącej Karren Brady
  • West Ham po raz pierwszy w historii występów w najwyższej lidze stracił 8 bramek w dwóch pierwszych kolejkach ligowych (0-3 z Sunderlandem i 1-5 z Chelsea)

Kibicowski bunt przeciwko władzom klubu

Niezadowolenie kibiców West Ham United sięgnęło punktu krytycznego. Organizacje kibicowskie oficjalnie wezwały do bojkotu meczu wyjazdowego z Brentford, zaplanowanego na 20 października. To jednak nie koniec planowanych działań – fani zapowiadają również zorganizowanie protestów przed domowym spotkaniem z Crystal Palace, które odbędzie się miesiąc wcześniej, 20 września.

Głównym celem protestujących jest wymuszenie zmian na najwyższych szczeblach zarządzania klubem. Kibice domagają się rezygnacji zarówno głównego właściciela Davida Sullivana, jak i wiceprzewodniczącej Karren Brady. W swoich oficjalnych oświadczeniach nie przebierają w słowach, twierdząc wprost, że West Ham "umiera pod przywództwem" obecnych władz.

Problem London Stadium i tęsknota za Upton Park

Niezadowolenie kibiców nie wynika wyłącznie z tegorocznych wyników sportowych. Źródłem frustracji jest również kwestia stadionowa. Po sprzedaży legendarnego Upton Park i przeprowadzce na wynajmowany London Stadium, władze klubu nie podjęły żadnych konkretnych kroków w kierunku budowy nowego, stałego obiektu.

Dla wielu fanów London Stadium nigdy nie stał się prawdziwym domem. Wielofunkcyjny obiekt, pierwotnie zbudowany na potrzeby igrzysk olimpijskich w 2012 roku, nie ma charakteru typowo piłkarskiego stadionu. Trybuny są znacznie oddalone od boiska, co negatywnie wpływa na atmosferę podczas meczów. Kibice wciąż z nostalgią wspominają klimat Boleyn Ground (Upton Park), gdzie West Ham rozgrywał swoje mecze przez 112 lat.

Historycznie zły początek sezonu

Mimo niedawnego zwycięstwa 3-0 nad Nottingham Forest, które nieco poprawiło nastroje, West Ham zanotował najgorszy start w historii swoich występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po raz pierwszy w dziejach klubu drużyna straciła aż 8 bramek w dwóch pierwszych kolejkach ligowych.

Marsz po katastrofę rozpoczął się od porażki 0-3 z Sunderlandem w meczu otwarcia sezonu. Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej po klęsce 1-5 w londyńskich derbach z Chelsea. Te wyniki postawiły pod znakiem zapytania przyszłość projektu sportowego, który w ostatnich latach przyniósł klubowi europejskie występy, włącznie z triumfem w Lidze Konferencji w 2023 roku.

Rozczarowujące rezultaty, w połączeniu z długotrwałymi problemami związanymi z zarządzaniem klubem i kwestią stadionową, stały się katalizatorem dla obecnej fali protestów kibicowskich.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!