W Radomiaku Radom w ostatnich tygodniach działo się bardzo dużo, a na tym najpewniej się nie skończy. John Carver dopiero rozpoczął pracę z zespołem, ale już zapowiedział, że chce narzucić mu własny styl i mocno zmienić sposób gry.
Anglik wrócił do Ekstraklasy po pracy w Lechii Gdańsk i od początku daje jasno do zrozumienia, że nie zamierza budować drużyny zachowawczej. Jego Radomiak ma grać wysoko, intensywnie i agresywnie bez piłki.
Najważniejszym elementem ma być pressing.
– Chcę nadal grać wysoko i agresywnie. Statystyki pokazują, że moje wcześniejsze zespoły należały pod tym względem do najlepszych, więc nie widzę powodu, by teraz z tego rezygnować – powiedział Carver w rozmowie z oficjalnymi mediami Radomiaka.
To zapowiedź istotnych zmian. Nowy trener wyraźnie chce dostosować zespół do własnej filozofii. W Lechii stawiał na dużą intensywność, szybkie przejście do ataku i odważne ustawienie całej drużyny. Teraz podobnego kierunku należy spodziewać się w Radomiu.
Carver uważa przy tym, że ma w nowym klubie lepsze warunki do realizowania takiego planu niż wcześniej w Gdańsku.
– Jeśli mam być szczery, tutaj mam do dyspozycji lepszych obrońców niż wcześniej. W Lechii właśnie defensywa była jednym z elementów, nad którym musiałem szczególnie pracować – zaznaczył.
Zmiana trenera to zresztą tylko kolejny etap bardzo intensywnego początku sezonu w Radomiu. Tomasz Kaczmarek odszedł do Rakowa Częstochowa, później drużynę tymczasowo przejął Rafał Grzyb, a po dwóch ligowych porażkach stery powierzono Carverowi.
61-letni szkoleniowiec podpisał umowę do końca czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Radomiak Radom najbliższy mecz ligowy rozegra 12 października. W meczu zmierzy się wówczas z Motorem Lublin.

