Kibice Lecha idą na wojnę z PZPN. Wrocław może zostać z pustymi trybunami

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
21 maja 2026 16:13
Kibice Lecha idą na wojnę z PZPN. Wrocław może zostać z pustymi trybunami

Grupy kibicowskie Lecha Poznań zapowiedziały bojkot meczu o Superpuchar Polski, jeśli spotkanie zostanie rozegrane we Wrocławiu — a nie, jak pierwotnie ustalono, na stadionie mistrza kraju.

Kibice Lecha Poznań nie pozostawili złudzeń co do swojego stanowiska. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych Grupy Kibicowskie Lecha Poznań poinformowały, że w razie rozegrania Superpucharu Polski we Wrocławiu nie pojawią się na stadionie. 

„Jedyny mecz, który zamierzamy obejrzeć na stadionie we Wrocławiu to mecz ze Śląskiem" — czytamy w komunikacie, w którym decyzję PZPN-u określono wprost jako „widzimisię piłkarskiej centrali".

Powód? Przed sezonem Polski Związek Piłki Nożnej zapowiedział, że mecz o Superpuchar będzie odtąd rozgrywany na stadionie mistrza Polski — jako przywilej i wyraz uznania dla zdobywcy tytułu. Lech Poznań, jako aktualny mistrz kraju, miał zmierzyć się z Górnikiem Zabrze we własnych progach.

Tymczasem PZPN zmienił zdanie i wskazał Wrocław jako nowe miejsce rozgrywania tego trofeum — przynajmniej w 2026 roku, z perspektywą utrzymania tej decyzji także na rok 2027. Władze związku uzasadniają to zwiększeniem prestiżu i wzmocnieniem wizerunku całego wydarzenia.

Autorzy oświadczenia są przekonani, że to Poznań — nie Wrocław — gwarantuje wysoką frekwencję, przywołując ubiegłoroczne spotkanie Lecha z Legią Warszawa jako przykład prawdziwej superpucharowej atmosfery.

Zmiana lokalizacji to nie tylko kwestia ambicji i symboliki. Dla Lecha Poznań decyzja federacji oznacza konkretne straty finansowe — eksperci szacują je na półtora do nawet dwóch milionów złotych z samego dnia meczowego. Dodatkowo klub zmuszony jest do reorganizacji całego planu przygotowań, które zbiegają się z udziałem w europejskich pucharach. Według nieoficjalnych informacji, komunikacja PZPN-u z klubami była na tyle chaotyczna, że same zainteresowane strony miały być „zażenowane i zirytowane" całą sytuacją.

W oświadczeniu pojawia się złośliwe porównanie: organizacja meczu we Wrocławiu może „po prostu przerosnąć możliwości piłkarskiej centrali — podobnie jak przerosło ją zamówienie biletu lotniczego dla polskiego sędziego udającego się na międzynarodową wymianę do Japonii, który dotarł na miejsce dwa tygodnie po wyznaczonym terminie".

To kolejny mroczny rozdział w historii Superpucharu Polski — trofeum to towarzyszyły już finały rozgrywane w Starachowicach, mecze bez kibiców gości, a nawet sytuacje, w których żaden z uczestników grać nie chciał. W sezonie 2024/2025 spotkanie najpierw przełożono, a następnie przeniesiono na PGE Narodowy po tym, jak Jagiellonia odmówiła wpuszczenia fanów Wisły. Tegoroczna edycja zapowiada się jako kolejny rozdział tej niezbyt chwalebnej kroniki.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA