Kamil Glik miał być jednym z najbardziej doświadczonych punktów Cracovii, ale w obecnym sezonie praktycznie nie pojawia się na boisku. Wokół jego sytuacji zaczęło więc narastać coraz więcej pytań. Mateusz Klich w rozmowie z Kanałem Sportowym zdradził, jak wygląda sytuacja jego klubowego kolegi.
Glik ma na koncie zaledwie trzy występy w obecnym sezonie Ekstraklasy. Co więcej, nie rozpoczął żadnego z nich w podstawowym składzie, a jego łączny czas na murawie jest symboliczny. Przy tak małej liczbie minut naturalnie pojawiły się pytania, czy były reprezentant Polski ponownie zmaga się z problemami zdrowotnymi.
Tak jednak nie jest. Klich wyjaśnił, że Glik normalnie trenuje i pozostaje gotowy do gry.
„Glikson” trenuje i jest zawsze gotowy do gry. Ale to nie jest pytanie do mnie, ja nie ustalam składu. On jest gotowy pomóc drużynie – powiedział w rozmowie z Kanałem Sportowym.
To ważna informacja, bo jeszcze niedawno poważna kontuzja mocno zahamowała karierę doświadczonego obrońcy. Teraz jednak brak minut nie wynika z rehabilitacji czy kolejnego urazu.
Klich zasugerował, że decydujące mogą być po prostu wybory szkoleniowe i preferowanie młodszych zawodników.
Ale to tak jak ze mną, wieku on nie oszuka. Trener pewnie woli stawiać na młodszych. Kamil jest gotowy do walki
Sytuacja Glika jest tym bardziej interesująca, że sam zawodnik zapowiedział już zakończenie kariery w 2027 roku. Oznacza to, że obecny sezon może być jego ostatnim w profesjonalnej piłce.
Cracovia obecnie poszukuje nowego trenera, który zastąpi Bartosza Grzelak. Wcześniej z klubu odwołano również prezesa zarządu.
