To był smutny finał występów polskich drużyn w Europie. KGHM MKS Zagłębie Lubin przegrało na wyjeździe z Coroną Brasov 30:33 i zakończyło fazę grupową Ligi Europejskiej kobiet z kompletem porażek.
Mistrzynie Polski były ostatnim kobiecym zespołem z naszego kraju rywalizującym w tym sezonie w europejskich pucharach. W grupie D przyszło im mierzyć się z bardzo wymagającymi rywalkami – Coroną Brasov, Viborgiem HK i JDA Bourgogne Dijon HB. Ostatecznie Miedziowe nie zdobyły ani jednego punktu.
W meczu w Rumunii od początku ton nadawały gospodynie. Corona grała pewnie i skutecznie, budując przewagę, która do przerwy wynosiła cztery bramki (18:14). Zagłębie miało problemy w defensywie i nie potrafiło zatrzymać najgroźniejszych zawodniczek rywalek.
Po zmianie stron obraz gry się poprawił. Zespół Bożeny Karkut ambitnie ruszył do odrabiania strat i momentami zbliżał się do przeciwniczek. Najskuteczniejsza w ekipie z Lubina była Karolina Grzyb, która zdobyła sześć bramek, a wsparcia udzielały jej m.in. Jakubowska i Kochaniak.
Mimo lepszej drugiej połowy Zagłębie nie zdołało przechylić szali na swoją korzyść. Rumunki utrzymały przewagę i wygrały 33:30, kończąc udział mistrzyń Polski w tegorocznej edycji Ligi Europejskiej.
Bilans sześciu porażek w sześciu meczach nie oddaje w pełni wysiłku drużyny. W Lubinie mogą zastanawiać się, jak potoczyłby się ten rozdział, gdyby nie fala kontuzji, która utrudniła przygotowania i rotację składu już na początku fazy grupowej. Europejska przygoda dobiegła jednak końca – teraz Miedziowe skupią się na rywalizacji na krajowym podwórku.
