Massimiliano Allegri nie ukrywa, że inauguracja Ligi Mistrzów na Stadio Diego Armando Maradona wymaga od jego zespołu najwyższego skupienia. Włoch otwarcie chwali warsztat Mikela Artety, nazywając go wielkim trenerem, a Arsenal określa mianem zwycięzcy Premier League i europejskiego finalisty. To pierwsze oficjalne starcie obu szkoleniowców w europejskich pucharach, co dodaje rywalizacji dodatkowego smaku.
Sytuacja kadrowa Napoli przed środowym meczem jest jednak daleka od idealnej, co wymusza na Allegrim korekty w wyjściowej jedenastce. Z gry wypadł Andre-Frank Zambo Anguissa, który zmaga się z urazem przywodziciela, a Scott McTominay jest niedostępny po przebytej operacji. Pod znakiem zapytania stoi również występ Davida Neresa, o którego losach zadecyduje stan kolana podczas porannego testu. „Jutro zaczynają się rozgrywki zupełnie inne niż liga. Potrzebujemy 12 punktów, aby zapewnić sobie awans” – przyznał Allegri w rozmowie cytowanej przez Di Marzio.
Belgijski rozgrywający, który posiada imponujące statystyki w meczach przeciwko Arsenalowi, może stać się kluczowym elementem planu Allegriego na zneutralizowanie atutów gości. Włoski szkoleniowiec podkreśla, że po porażce z Interem jego zespół musi wyeliminować naiwność w defensywie i bronić znacznie lepiej jako cała grupa, aby sprostać wymaganiom technicznym narzucanym przez ekipę z Londynu.
Dla Napoli jest to już dwunasty występ w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych na kontynencie, podczas gdy Arsenal przystępuje do swojej 25. kampanii. Allegri liczy, że europejska adrenalina i motywacja pomogą jego piłkarzom zapomnieć o ligowych błędach z meczów przeciwko Como czy Interowi.
