Kamil Grabara znajduje się w centrum transferowych spekulacji, które sugerują jego definitywne rozstanie z VfL Wolfsburg. Jak donosi niemiecki „Bild”, 27-letni bramkarz miał podjąć wymowne kroki tuż przed ostatnim meczem fazy play-off o utrzymanie w lidze – całkowicie opróżnił swoje mieszkanie. Takie zachowanie w środowisku piłkarskim jest niemal jednoznacznym sygnałem, że zawodnik nie planuje powrotu do dotychczasowego miejsca zamieszkania i jest w pełni przygotowany na zmianę barw klubowych jeszcze tego lata.
Kamil Grabara
VfL Wolfsburg→Club Brugge
Głównym kierunkiem dla reprezentanta Polski ma być Club Brugge. Belgijski klub od dłuższego czasu poszukuje następcy dla Simona Mignoleta i według medialnych doniesień, to właśnie Polak znajduje się na szczycie listy życzeń działaczy. Choć zainteresowanie usługami Grabary wykazywały również inne podmioty, w tym Santos FC czy kluby z angielskiej Premier League, to właśnie oferta z Belgii wydaje się obecnie najbardziej konkretna. Warto przypomnieć, że Grabara trafił do Wolfsburga w lipcu 2024 roku za kwotę 13,5 miliona euro, a jego obecny kontrakt obowiązuje do 2028 roku.
Sytuacja kadrowa w Wolfsburgu jest napięta, a przyszłość Polaka wydaje się przesądzona niezależnie od ostatecznych rozstrzygnięć sportowych klubu w bieżącym sezonie. Choć w przeszłości nazwisko Grabary łączono również z Bayernem Monachium, to na ten moment to Club Brugge prowadzi najbardziej zaawansowane działania, a prawdopodobieństwo transferu do ligi belgijskiej jest coraz wyżej oceniane przez ekspertów rynku transferowego. Zawodnik, który w minionym sezonie Bundesligi wystąpił w 28 spotkaniach, pozostaje obecnie w gotowości do finalizacji rozmów z nowym pracodawcą.