Jürgen Klopp zaliczył nieudany debiut przed własną publicznością w roli selekcjonera reprezentacji Niemiec, przegrywając w Augsburgu z Grecją 0:1. Jedyną bramkę w tym spotkaniu Ligi Narodów zdobył Dimitrios Kourbelis, który w 74. minucie popisał się celnym, rykoszetującym uderzeniem. Było to historyczne, pierwsze zwycięstwo Greków w jedenastu dotychczasowych starciach z niemiecką drużyną narodową. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu i w samej pierwszej połowie utrzymywali się przy piłce przez blisko 80 procent czasu gry, jednak nie zdołali przełożyć tej przewagi na gole.
“If you want to criticize someone, criticize me. Let the new players develop”. https://t.co/0o9PvzOdwd
Po zakończeniu spotkania Jürgen Klopp w rozmowie ze SkyDE zadeklarował, że nie zamierza nazywać swojego zespołu słabym i poprosił o pozwolenie nowym zawodnikom na dalszy rozwój. Szkoleniowiec podkreślił w wywiadzie dla stacji ARD, że ustalony skład oraz dokonane zmiany były w stu procentach jego pomysłem i bierze za nie pełną odpowiedzialność. Niemiecki trener przyznał również, że choć wynik nie jest satysfakcjonujący, stanowi on nieodłączną część procesu budowy drużyny. Według relacji trenera stracony gol był pechowy, ale wpisał się w przebieg akcji rywali opartych głównie na długich podaniach.
Sytuacja Niemców w grupie A2 skomplikowała się, ponieważ po dwóch kolejkach zajmują trzecie miejsce z dorobkiem zaledwie jednego punktu. Wcześniej, w czwartkowym powrocie Kloppa na ławkę trenerską, zespół zremisował z Holandią 1:1, natomiast Grecja prowadzi w tabeli z kompletem sześciu oczek. Były menedżer Liverpoolu, który objął kadrę po odejściu z funkcji dyrektora ds. globalnej piłki nożnej w grupie Red Bull, zapowiedział wyciągnięcie wniosków z tej lekcji.
