Tom Bischof strzelił pierwszego gola w wygranym 2:0 meczu Niemiec z Serbią i przekonuje, że pasuje do pomysłu Jürgena Kloppa. Spotkanie rozegrano w czwartek wieczorem na Allianz Arenie.
Bischof zadebiutował w reprezentacji Niemiec w czerwcu 2025 roku, lecz na drugi występ w kadrze czekał ponad rok. W meczu z Serbią Klopp dał mu szansę, a gracz Bayernu Monachium odpłacił się za zaufanie, otwierając wynik. Pytany o to, jak odnajduje się w stylu gry selekcjonera, wskazał na elementy znane mu z klubu. Jeszcze przed pierwszym zgrupowaniem Jürgena Kloppa Bischof był wymieniany jako kandydat do powołania, a piłkarzom Bayernu przypisywano ważną rolę w nowej kadrze.
„Myślę, że dobrze pasuję. W Bayernie też tak gramy: dużo biegamy, często stosujemy kontrpressing i dajemy z siebie wszystko. Dokładnie tego chce trener. Staram się pokazywać to na boisku” — powiedział Bischof.
Przy trafieniu Bischofa asystował Florian Wirtz z Liverpoolu, który po meczu także pochwalił kolegę z reprezentacji. „Bardzo podobał mi się jego występ. Świetnie mi się z nim grało. Bardzo inteligentnie porusza się w wolnych przestrzeniach i dobrze radzi sobie z piłką. To po prostu bardzo dobry piłkarz” — ocenił Wirtz. Przed spotkaniami z Serbią i Grecją Niemcy zremisowali 1:1 z Holandią oraz przegrali 0:1 z Grecją, a na kolejne mecze zapowiadano mocno zmieniony skład.
