Julian Alvarez chce latem zamienić Atletico Madryt na Barcelonę. Choć o Argentyńczyka mocno zabiegają Arsenal oraz Chelsea, napastnik preferuje przeprowadzkę do stolicy Katalonii.
Barcelona od dłuższego czasu obserwuje 26-letniego mistrza świata, widząc w nim idealnego następcę dla Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik zbliża się do końca swojej kariery, więc Blaugrana musi pilnie planować przyszłość formacji ofensywnej. Alvarez stał się priorytetowym celem transferowym katalońskiego klubu. Mimo że w obecnym sezonie zdobył 11 bramek i zanotował 5 asyst w 32 występach, jego rynkowa wartość pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Atletico Madryt kupiło go z Manchesteru City w sierpniu 2024 roku.
Arsenal i Chelsea nie rezygnują z walki i utrzymują stały kontakt w sprawie ewentualnego transferu. Mikel Arteta szuka wszechstronnego napastnika, ponieważ przyszłość Gabriela Jesusa jest niepewna, a Viktor Gyokeres po transferze ze Sportingu CP nie spełnia na razie pokładanych w nim nadziei. Z kolei zainteresowanie Chelsea budzi zdziwienie ekspertów, biorąc pod uwagę wcześniejsze zakupy Liama Delapa i Joao Pedro. Londyńczycy czekają też na przyjazd Emanuela Emeghi, co stawia pod znakiem zapytania rolę Alvareza w ich zespole.
Argentyńczyk po początkowych problemach w Madrycie stał się kluczową postacią Los Rojiblancos, ale obecne rozgrywki nie są w jego wykonaniu idealne. Mimo to walka o jego podpis między gigantami LaLiga i Premier League nabiera tempa. Wszystko wskazuje na to, że serce napastnika bije mocniej w stronę Camp Nou, co stawia Barcelonę w uprzywilejowanej pozycji przed letnim oknem. Czy Arsenal lub Chelsea zdołają jeszcze przekonać 26-latka do zmiany zdania i powrotu na angielskie boiska?
