Nikola Jokić podczas weekendu All-Star w Los Angeles otwarcie poparł kandydaturę Jaylena Browna do walki o statuetkę MVP. Serb docenił wszechstronność lidera Boston Celtics w trudnym dla klubu momencie.
Boston Celtics przystąpili do przerwy na All-Star z bilansem 35-19, co daje im drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Brown po raz pierwszy w karierze wywalczył miejsce w pierwszej piątce Meczu Gwiazd, stając się główną opcją ofensywną drużyny. Pod nieobecność Jaysona Tatuma, który zmaga się z zerwanym ścięgnem Achillesa, zawodnik notuje rekordowe statystyki. Średnio rzuca 29,3 punktu, dokłada do tego 6,9 zbiórki oraz 4,7 asysty na mecz, trafiając przy tym solidne 49,1 procent rzutów z gry.
Trzykrotny MVP ligi, Nikola Jokić, nie szczędził pochwał pod adresem rywala podczas spotkania z mediami. Podkreślił, że Brown udowadnia swoją wartość jako lider, mimo braku swojego partnera na parkiecie. Jokić zaznaczył, że Amerykanin gra na niezwykle wysokim poziomie po obu stronach boiska, łącząc skuteczne zdobywanie punktów z twardą defensywą. Zdaniem Serba to właśnie ta rzadka wszechstronność i utrzymanie Celtics w czołowej trójce Wschodu czynią go tak groźnym i dominującym zawodnikiem w obecnych rozgrywkach.
Eksperci zwracają uwagę, że Brown wziął na siebie największe obciążenie w karierze, nie tracąc przy tym nic ze swojej efektywności. Często kryje najtrudniejszych skrzydłowych w lidze, co wyróżnia go na tle innych strzelców nastawionych wyłącznie na atak. Ta dwustronna doskonałość stała się fundamentem gry ekipy z Bostonu w ostatnich tygodniach. Choć zespół musiał radzić sobie bez swojej największej gwiazdy, Brown udowodnił, że potrafi samodzielnie prowadzić drużynę do zwycięstw, co zyskało uznanie w oczach najlepszego gracza ostatnich lat.
