Johan Manzambi został zawieszony na trzy najbliższe mecze Bundesligi przez sąd sportowy DFB. To efekt czerwonej kartki, którą 20-latek obejrzał w kontrowersyjnych okolicznościach podczas starcia z Werderem Brema.
Sytuacja z 50. minuty wzbudziła ogromne emocje, gdy sędzia Deniz Aytekin po analizie VAR zmienił żółty kartonik na czerwony. Choć Olivier Deman wślizgiem zaatakował rywala, to Manzambi trafił go korkami w łydkę, co uznano za przewinienie kwalifikujące się do wykluczenia. DFB określiło piłkarza mianem recydywisty, ponieważ to już jego druga czerwona kartka w tym sezonie. Wcześniej pauzował przez dwa spotkania, a teraz jego licznik kar uzupełniają dodatkowo cztery żółte kartki, co stawia go w trudnej sytuacji dyscyplinarnej.
SC Freiburg wydał oficjalne oświadczenie, w którym wyraźnie zaznaczył, że nie zgadza się z wymiarem kary nałożonym na młodego zawodnika. Mimo sprzeciwu klub nie zadeklarował wprost, czy zdecyduje się na złożenie apelacji od tego wyroku. Manzambi nie pomoże drużynie w nadchodzących starciach z TSG Hoffenheim, Borussią Mönchengladbach oraz Eintrachtem Frankfurt. To poważne osłabienie dla zespołu, który musi radzić sobie bez jednego z graczy w kluczowym momencie sezonu ligowego, gdy walka o punkty nabiera tempa.
Problemy kadrowe SC Freiburg nie kończą się na Manzambim, ponieważ w najbliższą sobotę na ławce zabraknie trenera Juliana Schustera. Szkoleniowiec obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie, co skutkuje przymusową pauzą w meczu przeciwko Hoffenheim. Podobne zagrożenie wisi nad Janem Niklasem Beste, który mimo zdobycia zwycięskiej bramki w ostatnim meczu, również ma na koncie cztery upomnienia. Kumulacja kar dyscyplinarnych staje się coraz większym wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego, który musi łatać dziury w składzie przed kolejnymi kolejkami.
