Jim Courier uważa, że Jannik Sinner i Carlos Alcaraz nie posiadają słabych punktów. Legenda tenisa twierdzi, że ten duet mógłby rzucić wyzwanie legendarnej wielkiej czwórce.
Liderzy rankingu ATP zdominowali męski tenis, wygrywając dziewięć ostatnich tytułów wielkoszlemowych z rzędu. Alcaraz ma na koncie siedem takich triumfów i niedawno skompletował Karierowego Wielkiego Szlema w Australian Open. Sinner wygrał cztery turnieje tej rangi i spędził 66 tygodni na szczycie zestawienia. Obaj zawodnicy są bliscy wyrównania rekordu Rogera Federera i Rafaela Nadala, którzy wspólnie wygrali jedenaście kolejnych imprez wielkoszlemowych. Courier podkreśla, że młodzi mistrzowie świetnie poruszają się po każdej nawierzchni.
Były numer jeden światowego rankingu zauważa, że Sinner stylem gry przypomina Novaka Djokovicia, natomiast Alcaraz stworzył unikalną mieszankę najlepszych cech wielu graczy. Według Amerykanina dzisiejszy tenis wymaga bycia ofensywnym w każdym elemencie, co odróżnia obecnych liderów od dawnych mistrzów. Nawet Pete Sampras posiadał słabszy bekhend, podczas gdy u Sinnera i Alcaraza trudno znaleźć strefę, w której rywal mógłby czuć się bezpiecznie. Technika stała się kluczowa przy tak ogromnym tempie gry.
Przewaga Hiszpana i Włocha nad resztą stawki stale rośnie, a najpoważniejszym rywalem pozostaje 38-letni Novak Djoković. Choć eksperci wymieniają nazwiska takie jak Ben Shelton czy Jack Draper jako potencjalnych konkurentów, dogonienie prowadzącej dwójki będzie niezwykle trudnym zadaniem. Alcaraz i Sinner nie zwalniają tempa i już w przyszłym tygodniu wrócą do rywalizacji podczas turnieju Qatar Open. Kibice czekają teraz na występ Włocha w Roland Garros, gdzie powalczy on o skompletowanie Karierowego Wielkiego Szlema.
