Jeremy Sochan stanie przed szansą wywalczenia mistrzostwa NBA. Reprezentant Polski awansował wraz z New York Knicks do finału najlepszej koszykarskiej ligi świata, a jego zespół powalczy o tytuł z San Antonio Spurs.
Dla nowojorskiej drużyny to wyjątkowy moment. Knicks wracają do finałów NBA po 27 latach przerwy i ponownie znajdą się w centrum uwagi całego koszykarskiego świata. Dla Sochana stawka jest jeszcze większa – po drugiej stronie parkietu stanie klub, w którym rozpoczynał swoją przygodę z NBA.
Finałowe potyczki będzie można obejrzeć za darmo w STS TV.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live"
- Wybór transmisji meczu
23-latek przez kilka sezonów reprezentował barwy San Antonio Spurs, zanim trafił do Nowego Jorku. Teraz będzie miał okazję zmierzyć się z byłym zespołem w najważniejszej serii sezonu.
Awans Sochana do finału oznacza również ważny moment dla polskiej koszykówki. Dotychczas jedynym Polakiem, który wystąpił w finałach NBA, był Marcin Gortat. Środkowy Orlando Magic walczył o mistrzowski tytuł w 2009 roku.
Sam Sochan podkreśla, że udział w finałach jest spełnieniem marzeń każdego zawodnika.
– Niesamowite doświadczenie. Finały NBA to marzenie każdego koszykarza. Dla mnie to pierwsze play-offy, mnóstwo nauki i pracy. Widzę od środka, jak wygląda walka o mistrzostwo i uczę się każdego dnia – powiedział reprezentant Polski.
Koszykarz zaznacza jednak, że indywidualne osiągnięcia schodzą obecnie na dalszy plan. Najważniejszy jest sukces całej drużyny.
– Zawsze stawiałem zespół na pierwszym miejscu. Chodzi o to, żeby robić wszystko, czego potrzebują ode mnie koledzy i trenerzy, aby pomóc zdobyć mistrzostwo. Niezależnie od tego, czy jest to trening, mecz czy analiza wideo, chcę wnosić swoją energię i pomagać drużynie – podkreślił.
Sochan ma świadomość, że jego droga może być inspiracją dla młodych koszykarzy w Polsce.
– Myślę o młodych zawodnikach w Polsce, którzy oglądają NBA i marzą o grze na tym poziomie. Chciałbym, żeby zobaczyli, że to jest możliwe – przyznał.
Teraz cała uwaga skupia się już na walce o mistrzowski pierścień.
– Jesteśmy w finale NBA i to jest najważniejsze. Każdy trening, każda odprawa i każdy mecz są podporządkowane jednemu celowi – wygraniu mistrzostwa. To największa scena i największe wyzwanie – kończy Sochan.
