Jeden ruch zdradził wszystko. Jesus chce do Juventusu i wziął włoskiego agenta

Czarek GrochCzarek Groch
26 lutego 2026 14:27

Przyszłość Gabriela Jesusa w Arsenalu staje pod znakiem zapytania, a najnowsze doniesienia z Włoch sugerują, że transfer do Juventusu staje się coraz bardziej realny. Jak informuje dziennik „Tuttosport”, 28-letni Brazylijczyk zdecydował się na istotną zmianę w swoim otoczeniu, ponownie nawiązując współpracę z włoską agencją Branchini Associati. Ten ruch jest interpretowany przez ekspertów jako jasny sygnał gotowości do przeprowadzki na Półwysep Apeniński, gdzie turyński klub od dłuższego czasu monitoruje sytuację napastnika.

Karta transferu

Gabriel Jesus

ArsenalJuventus

Napastnik//57.2M
Gabriel Jesus

Historia zainteresowania „Starej Damy” reprezentantem Brazylii jest złożona i pełna zwrotów akcji. Choć wcześniej media, w tym TuttoJuve, informowały o odrzuceniu przez Juventus propozycji wymiany z udziałem Jesusa ze względu na jego historię urazów, obecna sytuacja rynkowa może zmusić klub do zmiany stanowiska. W grze pozostawały również scenariusze zakładające włączenie napastnika w transakcję dotyczącą Dusana Vlahovicia, którego przyszłość w Turynie jest niepewna z powodu wysokich wymagań finansowych i wygasającego w 2026 roku kontraktu.

Mimo że Arsenal nie wystawił oficjalnie swojego zawodnika na listę transferową, klub z Emirates Stadium jest otwarty na wysłuchanie atrakcyjnych ofert. Strategia „Kanonierów” na nadchodzące okno ma w dużej mierze opierać się na sprzedaży graczy, którzy stracili stałe miejsce w wyjściowej jedenastce. Jesus, wyceniany na ponad 57 milionów euro, znajduje się także w kręgu zainteresowań takich marek jak AC Milan, Atlético Madryt czy brazylijskie Palmeiras, jednak to powrót do włoskich agentów stawia Juventus w roli faworyta w wyścigu o jego podpis.

Obecnie Gabriel Jesus pozostaje zawodnikiem Arsenalu, ale zmiana reprezentujących go interesantów na agencję o silnych wpływach we Włoszech sugeruje, że rozmowy z Juventusem mogą nabrać tempa w najbliższych tygodniach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!