Lilli Tagger wygrała swój pierwszy turniej rangi WTA, triumfując w finale Livesport Prague Open. 18-letnia Austriaczka pokonała Darię Snigur, potwierdzając ogromny potencjał, o którym od dawna wspominał Jannik Sinner.
Droga Tagger do końcowego zwycięstwa w Czechach była imponująca, ponieważ po drodze wyeliminowała takie zawodniczki jak Barbora Krejčíková oraz Sara Bejlek. W decydującym starciu nastolatka nie dała szans Snigur, wygrywając w dwóch setach. Sukces ten nie jest zaskoczeniem dla lidera rankingu ATP, Jannika Sinnera, który już w 2025 roku publicznie zachwycał się jej podejściem do sportu. Włoch podkreślał, że Austriaczka ma świetny zespół z trenerką Francescą Schiavone na czele oraz wyjątkową mentalność, która pozwala jej po prostu wyjść na kort i grać swoje.
Sinner zachwycony pasją młodej gwiazdy
Podczas tegorocznego turnieju w Indian Wells Sinner ponownie poświęcił czas, by skomentować rozwój młodej zawodniczki. Włoch zauważył, że jej styl gry znacząco różni się od tego, co obecnie dominuje w kobiecym tenisie. „Znam ją właściwie bardzo dobrze. Jest bardzo utalentowaną zawodniczką. Bardzo utalentowaną” – przyznał Sinner. Lider rankingu ATP zwrócił uwagę na pasję, która bije od 18-latki, uznając to za najważniejszą cechę profesjonalnego sportowca. Jego zdaniem Tagger jest w procesie rozumienia własnego stylu, co w tak młodym wieku jest naturalne i kluczowe dla dalszego rozwoju.
Triumf w Pradze wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi w rankingu WTA. Lilli Tagger rozpoczęła tydzień na 74. miejscu, co już wtedy było jej życiowym osiągnięciem, a po zwycięstwie awansowała na 45. lokatę. Tym samym stała się najmłodszą zawodniczką w czołowej pięćdziesiątce zestawienia. Austriaczka wyprzedziła w rankingu uznane nazwiska, takie jak Emma Raducanu, Karolina Pliskova czy reprezentantka Polski, Magdalena Fręch. Choć jej kolejny start nie jest jeszcze oficjalnie potwierdzony, prawdopodobnie zobaczymy ją podczas Canadian Open w Toronto, który startuje 1 sierpnia.
