Sytuacja Jakuba Kamińskiego w Lizbonie nabiera tempa, a o sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów oraz informacji przekazanych przez Mateusza Borka. 24-letni skrzydłowy, który trafił do Benfiki latem 2026 roku za 17 milionów euro, może opuścić Estádio da Luz już podczas nadchodzącego zimowego okna transferowego. Choć Polak związał się z portugalskim klubem niezwykle długim kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2031 roku, obecne okoliczności sugerują, że czasowe przenosiny mogą być optymalnym rozwiązaniem dla obu stron.
Jakub Kamiński
Klub: Benfica
Głównym kierunkiem dla reprezentanta Polski pozostają Niemcy, gdzie Kamiński wyrobił sobie solidną markę podczas wcześniejszych występów w Bundeslidze. Mateusz Borek wskazuje na bardzo silne zainteresowanie ze strony tamtejszych klubów, podkreślając, że FC Köln nie jest jedynym podmiotem badającym możliwość sprowadzenia 24-latka. W gronie potencjalnych pracodawców wymienia się również FC Augsburg, a w spekulacjach pojawiają się nawet sentymentalne powroty do Ekstraklasy w kontekście Lecha Poznań czy egzotyczny wątek Szombierek Bytom, choć to rynek niemiecki wydaje się priorytetem.
Przygotowania do grudniowego wypożyczenia mają na celu zapewnienie zawodnikowi regularnej gry, co jest kluczowe w kontekście jego pozycji w reprezentacji Polski, w której barwach wystąpił dotychczas 32 razy. Kamiński, wyceniany obecnie na 17 milionów euro, wciąż jest postrzegany jako istotna inwestycja Benfiki, jednak duża konkurencja w składzie prowadzonym przez Marco Silvę sprawia, że o minuty na boisku jest niezwykle trudno. Decyzja o wypożyczeniu ma zapaść przed końcem roku, co pozwoliłoby piłkarzowi na rozpoczęcie przygotowań z nowym zespołem od początku stycznia.
Warto przypomnieć, że Jakub Kamiński przenosił się do Portugalii z VfL Wolfsburg jako jeden z najbardziej obiecujących polskich graczy młodego pokolenia. Mimo że jego przygoda w Lizbonie nie potoczyła się dotąd zgodnie z oczekiwaniami pod względem liczby rozegranych minut, Benfica nie zamierza definitywnie rezygnować z gracza, o czym świadczy brak zgody na transfer definitywny i skupienie się wyłącznie na formule wypożyczenia.