Iga Świątek zajmuje czwarte miejsce w alternatywnym rankingu UTR, co oznacza spadek względem jej oficjalnej pozycji w zestawieniu WTA. Choć Polka jest wiceliderką tradycyjnej listy, nowy algorytm ocenia jej ostatnią formę znacznie surowiej.
System Universal Tennis Rating (UTR) opiera się na algorytmie, który przyznaje większą wagę ostatnim wynikom oraz zwycięstwom nad wyżej notowanymi rywalkami. W przeciwieństwie do rankingu WTA, który sumuje punkty z ostatnich 52 tygodni, UTR analizuje ostatnie 30 meczów zawodniczki z minionego roku. Świątek, która zakończyła udział w Australian Open oraz turnieju w Dubaju na etapie ćwierćfinałów, uzyskała notę 12.97. To nie wystarczyło, by utrzymać się na podium zestawienia, gdzie wyprzedziły ją najgroźniejsze konkurentki.
Sabalenka liderką, Rybakina i Pegula naciskają
Liderką pozostaje Aryna Sabalenka z wynikiem 13.26, choć jej przewaga w systemie UTR jest znacznie mniejsza niż w oficjalnym rankingu WTA, gdzie wyprzedza Świątek o ponad 3000 punktów. Tuż za plecami Białorusinki znajduje się Elena Rybakina z notą 13.21, która wygrała tegoroczny Australian Open. Trzecie miejsce zajęła Jessica Pegula. Amerykanka awansowała o dwie pozycje dzięki triumfowi w Dubaju i półfinałowi w Melbourne, co pozwoliło jej wyprzedzić Polkę o zaledwie 0.02 punktu w skali algorytmu.
Zaskoczeń jest więcej, ponieważ Coco Gauff, zajmująca czwarte miejsce w rankingu WTA, w zestawieniu UTR spadła aż na ósmą lokatę z oceną 12.83. Wyżej od niej sklasyfikowano Amandę Anisimovą, Elinę Switolinę oraz Karolinę Muchovą. System UTR ocenia zawodników w skali od 1.00 do 16.50, biorąc pod uwagę wyłącznie jakość gry i wyniki z ostatnich 12 miesięcy. Obecnie czołowa dziesiątka tego rankingu prezentuje się zupełnie inaczej niż oficjalne zestawienie federacji, co rzuca nowe światło na układ sił przed turniejem w Indian Wells.
