Club Brugge wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy na rynku transferowym po sprzedaży swojej gwiazdy, Christosa Tzolisa, do londyńskiego Arsenalu. Jak donosi HLN, belgijski klub intensywnie poszukuje następcy greckiego skrzydłowego i skierował swój wzrok w stronę Premier League. Głównym kandydatem do wzmocnienia ofensywy stał się Romain Esse, który obecnie reprezentuje barwy Crystal Palace, choć lista życzeń jest nieco dłuższa.
Trudne negocjacje wymuszają zmianę planów
Początkowo priorytetem dla Club Brugge był Noah Adedeji-Sternberg, jednak trudności w realizacji tej transakcji zmusiły działaczy do poszukiwania alternatyw. 21-letni Romain Esse wydaje się opcją niezwykle interesującą, zwłaszcza po jego udanym pobycie na wypożyczeniu w Coventry. Zawodnik pomógł tej drużynie w wyczekiwanym powrocie do Premier League, co znacząco podniosło jego notowania na europejskim rynku. W kręgu zainteresowań Belgów pozostaje także Edmund Baidoo, ale klub prawdopodobnie zdecyduje się na podpisanie kontraktu tylko z jednym z tych trzech graczy.
Historia Esse jest nierozerwalnie związana z południowym Londynem, gdzie zaczynał karierę w Millwall. Po rozegraniu 66 meczów i strzeleniu siedmiu goli dla tego zespołu, w styczniu 2025 roku przeniósł się do Crystal Palace. W barwach Orłów wystąpił dotychczas 17 razy, zdobywając jedną bramkę w sezonie 2024/2025 Premier League. Ze względu na ograniczoną liczbę minut na boisku, drugą połowę sezonu 2025/2026 spędził w Coventry, gdzie w 18 spotkaniach zanotował dwa trafienia i jedną asystę.
Obecnie sytuacja skrzydłowego jest dynamiczna, ponieważ po letnim powrocie z wypożyczenia do Crystal Palace, jego przyszłość wciąż nie jest jasna. Club Brugge widzi w nim idealnego kandydata, który mógłby wypełnić lukę po Tzolisie. Belgowie muszą jednak działać szybko, ponieważ konkurencja nie śpi, a potrzeba wzmocnienia formacji ofensywnej przed nowymi wyzwaniami jest priorytetem dla zarządu klubu z Brugii.
