Przejdź do treści

Hubert Hurkacz szczerze o dominacji Sinnera i Alcaraza. Polak widzi wielką szansę

Jarosław Zając · 2 min czytania
Hubert Hurkacz szczerze o dominacji Sinnera i Alcaraza. Polak widzi wielką szansę
Źródło: tennis365.com

Hubert Hurkacz walczy o powrót do światowej elity po trudnym okresie naznaczonym kontuzjami i spadkiem w rankingu ATP. Polski tenisista, który jeszcze dwa lata temu zajmował szóste miejsce na świecie, obecnie znajduje się aż 90 lokat niżej i musi mozolnie odbudowywać swoją pozycję w tourze.

Sytuacja w męskim tenisie uległa gwałtownej zmianie, co Hurkacz zamierza wykorzystać. Choć Jannik Sinner i Carlos Alcaraz wyznaczyli nowe standardy, Polak dostrzega słabości u reszty stawki. Rok po operacji artroskopowej prawego kolana, 29-letni wrocławianin czuje, że nadchodzi moment, w którym gracze spoza ścisłego topu mogą przejąć inicjatywę. Brak stabilnej formy u wielu zawodników otwiera drogę do sukcesów w największych turniejach, co pokazał niedawny triumf Alexandra Zvereva w Paryżu.

Nowa hierarchia i plan Hurkacza na Wimbledon

Polak nie ukrywa, że jego ambicje sięgają znacznie wyżej niż obecna 96. lokata. Pod wodzą Gillesa Cervary, byłego mentora Daniiła Miedwiediewa, Hurkacz przygotowuje się do startu na trawiastych kortach Wimbledonu. Mimo bilansu 10-13 w obecnym sezonie, były półfinalista z Londynu pozostaje optymistą i wierzy, że ciężka praca pozwoli mu ponownie rzucić wyzwanie najlepszym, zwłaszcza w obliczu licznych wycofań czołowych graczy z tegorocznej edycji turnieju.

Myślę, że gra nie zmieniła się aż tak bardzo, poza Jannikiem i Carlosem, którzy podnieśli poziom. Uważam, że w tym momencie jest więcej możliwości. Zawodnicy nie są tak konsekwentni jak może kilka lat temu. Dlatego pierwsza dwudziestka jest bardzo mocna i każdy może w dowolnym momencie zaliczyć wielki turniej

– przyznał Hubert Hurkacz w rozmowie z Tennis365

Polak podkreślił, że to właśnie ta wiara motywuje go do codziennych treningów i poświęceń.

W pierwszej rundzie Wimbledonu nierozstawiony Hurkacz zmierzy się z Casperem Ruudem. Norweg, grający z numerem 11, znany jest ze swojej niechęci do trawiastej nawierzchni, co stwarza dla Polaka idealną okazję do rozpoczęcia marszu w górę rankingu. Przy obecnym natężeniu kalendarza i absencji kontuzjowanego Alcaraza, Hurkacz nie zamierza odpuszczać żadnego tygodnia startów, aby jak najszybciej odrobić stracone punkty i wrócić do walki o najważniejsze trofea.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Powiązane

Newsy o tej sprawie z trzech tygodni przed i po tym artykule.

  1. 14.06Wielki powrót i hitowe starcie w Halle. Hubert Hurkacz poznał pierwszego rywala
  2. 27.06Tylko Sinner i Federer to przetrwali. Nad gwiazdorem wisi fatum, które dopadło Hurkacza
  3. 27.06Hubert Hurkacz szczerze o dominacji Sinnera i Alcaraza. Polak widzi wielką szansęten artykuł

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!