Sevilla wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Daichiego Kamady, 29-letniego pomocnika Crystal Palace. Jak donosi Fichajes, hiszpański klub planuje wykorzystać wygasający kontrakt Japończyka. To może być kolejny głośny ruch Andaluzyjczyków na rynku wolnych agentów.
Sytuacja kontraktowa Kamady w Londynie staje się coraz bardziej klarowna. Jego obecna umowa z Crystal Palace obowiązuje tylko do końca trwającego sezonu, a szanse na podpisanie nowego porozumienia są oceniane jako bardzo niskie. Sevilla, która słynie z wyszukiwania rynkowych okazji, chce sprowadzić zawodnika na zasadzie wolnego transferu. Hiszpanie szukają kreatywności w ofensywie bez konieczności wydawania wielkich sum, a doświadczony pomocnik idealnie wpisuje się w ten profil finansowy i sportowy.
Wszechstronność i doświadczenie kluczem do transferu
Mimo że Kamada nie zawsze wybiega w podstawowym składzie angielskiej drużyny, pozostaje ważnym elementem rotacji. W obecnych rozgrywkach wystąpił w 32 meczach, spędzając na boisku ponad 2200 minut i notując dwa trafienia. Sevilla ceni go przede wszystkim za umiejętność gry między liniami oraz niesamowitą uniwersalność. Japończyk potrafi odnaleźć się zarówno w środku pola, jak i na skrzydłach, co czyni go priorytetowym celem dla dyrekcji sportowej klubu z LaLiga.
Dla Sevilli pozyskanie piłkarza o takiej charakterystyce technicznej za darmo jest okazją, której nie można przegapić. Klub wierzy, że spokój i opanowanie Kamady w strefie ataku znacząco podniosą jakość ich projektu sportowego. Choć do końca sezonu zostało jeszcze kilka tygodni, Crystal Palace ma coraz mniej czasu na ewentualną reakcję. Jeśli Londyńczycy nie przedstawią nowej oferty, 29-latek latem najprawdopodobniej przeniesie się na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán.
