FC Barcelona pokonała Real Betis 3:1 w ostatnim meczu sezonu 2025/26 na Spotify Camp Nou. To zwycięstwo sprawiło, że Duma Katalonii została pierwszą drużyną w historii La Liga, która wygrała wszystkie spotkania domowe w trakcie jednej kampanii. Hansi Flick dokonał kilku zmian w składzie po porażce z Alaves, stawiając od pierwszej minuty między innymi na Roberta Lewandowskiego, dla którego był to pożegnalny występ na tym legendarnym stadionie.
Mecz otworzył Raphinha, który precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości, Alvaro Vallesa. Brazylijczyk podwyższył prowadzenie w 62. minucie, wykorzystując fatalny błąd Hectora Bellerina. Choć Real Betis złapał kontakt po rzucie karnym wykorzystanym przez Isco, Barcelona szybko odzyskała kontrolę nad widowiskiem. Wynik spotkania ustalił Joao Cancelo, który popisał się skutecznym uderzeniem z dystansu w 74. minucie gry, pieczętując historyczny rekord klubu i zapewniając kibicom powód do wielkiej dumy.
Emocjonalny koniec pewnej ery w Barcelonie
Największe emocje towarzyszyły jednak Robertowi Lewandowskiemu, który żegnał się z fanami zgromadzonymi na trybunach. Polski napastnik nie krył wzruszenia, gdy cały stadion skandował jego nazwisko podczas ostatniego występu w barwach klubu na Spotify Camp Nou. Mimo że Lewandowski nie wpisał się na listę strzelców w tym starciu, jego wkład w sukcesy drużyny został doceniony przez sympatyków, którzy zgotowali mu owację na stojąco. Napastnik opuszcza kataloński obiekt w glorii rekordzisty ligi hiszpańskiej.
