Alex Eala sprawiła ogromną niespodziankę w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Dubaju. Filipinka pokonała rozstawioną z numerem ósmym Jasmine Paolini 6-1, 7-6(5).
Mecz na kortach Aviation Club Tennis Centre dostarczył kibicom ogromnych emocji, zwłaszcza w drugiej partii. Eala dominowała w pierwszym secie, ale w kolejnym musiała bronić dwóch piłek setowych przy stanie 5-6. Wcześniej 20-latka nie wykorzystała trzech szans na zakończenie spotkania przy serwisie Włoszki. Ostatecznie Filipinka zachowała zimną krew w tie-breaku i wykorzystała piątego meczbola. To jej trzecie w karierze zwycięstwo nad zawodniczką z czołowej dziesiątki rankingu po wcześniejszych wygranych z Madison Keys i Igą Świątek.
Sukces w Dubaju ma dla młodej tenisistki wymiar historyczny. Mając 20 lat i 168 dni, Eala została najmłodszą azjatycką zawodniczką, która wygrywała z rywalkami z top 10 na wielu turniejach rangi WTA 1000. Poprzedni rekord należał do Naomi Osaki, która dokonała tego w wieku 20 lat i 350 dni. Sama zawodniczka przyznała po meczu, że poziom napięcia w drugim secie był niezwykle wysoki, a pokonanie byłej mistrzyni tej imprezy jest dla niej wielkim osiągnięciem.
Zwycięstwo nad Paolini gwarantuje Filipince awans w rankingu WTA na najwyższą w karierze, 38. lokatę. Przed startem turnieju zajmowała 47. miejsce, ale dzięki dopisaniu 110 punktów jej dorobek wzrósł do 1337 oczek. W kolejnej rundzie Alex Eala zmierzy się z Soraną Cirsteą. Rumunka, zajmująca 32. miejsce w światowym zestawieniu, wyeliminowała Lindę Noskovą. Jeśli Eala wygra to spotkanie, może przesunąć się w okolice 32. pozycji w rankingu, gromadząc 1432 punkty.
