Al-Hilal pod wodzą Simone Inzaghiego sięgnęło po prestiżowy Puchar Króla, pokonując w dramatycznym finale Al Kholood 2:1. Dla byłego szkoleniowca Interu Mediolan to pierwszy tytuł wywalczony na saudyjskiej ziemi, co czyni go jednocześnie pierwszym włoskim menedżerem w historii, który sięgnął po trofeum w tym kraju.
It’s the first title for an Italian manager in Saudi Arabia. 🇮🇹 https://t.co/cPGfogUOHX
Po meczu Inzaghi nie krył dumy ze swoich podopiecznych, podkreślając, że wygrana w Pucharze Króla daje zespołowi dużą pewność siebie przed kolejnymi wyzwaniami. Sukces jest tym cenniejszy, że Al-Hilal musiało radzić sobie bez kluczowych graczy, takich jak Aleksandar Mitrović czy Salem Al Dawsari. Zwycięstwo to przedłużyło niesamowitą serię klubu do 44 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach.
Włoski trener, który podpisał dwuletni kontrakt z klubem z Rijadu, od początku zapowiadał walkę o najwyższe cele. Jak przyznał obrońca Kalidou Koulibaly, zespół udowodnił, że liga saudyjska jest w stanie rywalizować z globalną elitą, a triumf w tych rozgrywkach jest potwierdzeniem dynamicznego rozwoju tamtejszego futbolu.
