Novak Djokovic doznał szokującej porażki w turnieju Italian Open, przegrywając z Dino Prizmiciem. To historyczny moment dla serbskiego tenisisty, który po raz pierwszy w swoich 19 występach w Rzymie odpadł już w meczu otwarcia. Choć 24-krotny mistrz wielkoszlemowy pewnie wygrał pierwszy set 6:2, kontrolując przebieg długich wymian, to w kolejnych partiach inicjatywę przejął młody Chorwat.
Przebieg spotkania zmienił się gwałtownie na początku drugiego seta, gdy Prizmic błyskawicznie przełamał serwis rywala i objął prowadzenie 3:0. Agresywne returny i odważna gra Chorwata sprawiły, że Djokovic zaczął wyglądać na korcie na coraz bardziej osłabionego fizycznie. Po wygraniu drugiej partii 6:2, Prizmic utrzymał koncentrację w decydującym secie, zdobywając kluczowe przełamanie przy stanie 2:2 i ostatecznie triumfując 6:4.
Problemy zdrowotne i niepewność przed Roland Garros
Obaj zawodnicy zmagali się w trakcie meczu z dolegliwościami. Prizmic korzystał z przerwy medycznej z powodu bólu pleców, natomiast Djokovic w końcowej fazie spotkania przyjmował tabletki na problemy żołądkowe. Serb przyznał po meczu, że od dwóch i pół roku niemal zawsze zmaga się z jakimiś urazami podczas przygotowań do turniejów. Frustracja zawodnika narasta, a jego forma przed nadchodzącym Roland Garros pozostaje pod znakiem zapytania.
Dla Djokovica był to pierwszy występ od czasu porażki z Jackiem Draperem w Indian Wells, po której pauzował z powodu kontuzji ramienia. Tenisista zrezygnował z obrony tytułu w Genewie, aby skupić się na powrocie do zdrowia, jednak w Rzymie nie był w stanie nawiązać walki na najwyższym poziomie. Prizmic, który uważa Serba za swojego idola, zrewanżował się tym samym za porażkę poniesioną podczas Australian Open w 2024 roku.
