Hansi Flick nie zamierza czekać z przebudową składu Barcelony. Niemiecki szkoleniowiec potwierdził, że wspólnie z dyrektorem sportowym Deco ustalili już priorytety na nadchodzące okno transferowe. Choć klub świętuje zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, w gabinetach trwają gorączkowe prace nad wzmocnieniami. Na celowniku Dumy Katalonii znaleźli się Alessandro Bastoni oraz Julian Alvarez, co zwiastuje potężne zmiany w kadrze zespołu.
Największe emocje budzi jednak sytuacja Roberta Lewandowskiego i Marcusa Rashforda. Flick przyznał, że decyzje dotyczące ich przyszłości zapadną dopiero po zakończeniu sezonu. Trener podkreślił swoją wdzięczność wobec Polaka, z którym wygrywał trofea w przeszłości, ale zaznaczył, że klub musi przeprowadzić dogłębną analizę. Lewandowski sam nie jest pewny swojej przyszłości, podczas gdy Rashford deklaruje chęć pozostania w stolicy Katalonii.
Rewolucja w obronie i poszukiwanie liderów
Szkoleniowiec odniósł się także do trudnej sytuacji Julesa Kounde, który stracił miejsce w składzie na El Clasico. Flick wyznał, że była to dla zawodnika bolesna decyzja, ale konieczna dla dobra drużyny. Podobne wyzwania czekają Alejandro Balde, który przegrywa rywalizację z Joao Cancelo. Trener oczekuje od młodego Hiszpana zrobienia kolejnego kroku w rozwoju, jednocześnie chwaląc Gaviego jako serce zespołu i naturalnego lidera, który podnosi jakość każdego treningu.
Barcelona ma przed sobą jeszcze trzy ligowe spotkania, w tym wyjazdowy mecz z Alaves. Flick postawił przed drużyną jasny cel: zdobycie kompletu punktów, aby dobić do bariery 100 oczek w tabeli LaLiga. Niemiec kładzie ogromny nacisk na komunikację na boisku, którą uważa za klucz do osiągnięcia najwyższego światowego poziomu. Po zakończeniu zmagań ligowych klub skupi się na łączeniu talentów z La Masia z nowymi, topowymi piłkarzami.
