Powrót po jednym sezonie może sugerować, że we Wrocławiu szybko uporano się ze skutkami spadku. W przypadku Śląska odpowiedź nie jest jednak tak oczywista. Klub znów znalazł się w Ekstraklasie, ale zrobił to z mocno przebudowaną drużyną i bez większości zawodników, którzy jeszcze niedawno sięgali po wicemistrzostwo Polski.
To właśnie skład najlepiej pokazuje skalę zmian. Z zespołu, który w sezonie 2023/2024 był drugi w kraju, istotne role zachowali przede wszystkim Piotr Samiec-Talar i Jehor Macenko. Pierwszy jest dziś kapitanem, drugi należał do regularnie grających obrońców. Reszta obecnej kadry w dużej mierze pisze już inną historię.
Śląsk wzmocnili między innymi Karol Niemczycki, Irodotos Christodoulou, Grzegorz Tomasiewicz, Eniss Shabani, Dominik Szala i Malaly Dembele. Ich obecność sprawia, że beniaminka trudno traktować jako prostą kontynuację drużyny sprzed dwóch lat. To raczej nowy zespół, który dopiero będzie musiał udowodnić, że potrafi funkcjonować na wyższym poziomie.
Jednym z nielicznych elementów ciągłości pozostaje Ante Simundza. Klub nie rozstał się ze szkoleniowcem po spadku, a ten doprowadził drużynę z powrotem do elity. W polskiej lidze podobna sytuacja zdarza się rzadko. Ostatnio trenerem, który bez przerwy w pracy najpierw spadł, a potem awansował z tym samym zespołem, był Piotr Stokowiec w Zagłębiu Lubin.
Największa próba dopiero jednak przed Śląskiem. Na zapleczu wrocławianie mogli częściej narzucać rywalom własne warunki. W Ekstraklasie ta przewaga zniknie, a zespół będzie musiał odnaleźć się w meczach bardziej wyrównanych i znacznie mniej wybaczających błędy.
Dlatego sam awans nie przesądza jeszcze, że odbudowa została zakończona. Śląsk wrócił szybko, ale dopiero teraz okaże się, czy zbudował drużynę zdolną zostać w Ekstraklasie na dłużej.
Śląsk o pierwsze punkty w Ekstraklasie po powrocie powalczy w tę sobotę – zagra wówczas z Górnikiem Zabrze. Więcej o tym meczu przeczytać można poniżej:
Wrocławianie nie będą mieli łatwo w pierwszych sześciu kolejkach. Po pojedynku z Górnikiem zagrają jeszcze z Rakowem oraz Cracovią. Potem. czeka ich wyjazd na stadion Zagłębia Lubin, które w tamtym sezonie w pewnym momencie walczyło nawet o najwyższe cele. Pod koniec sierpnia beniaminek będzie miał przed sobą dwa kolejne poważne wyzwania – domowy mecz z Widzewem Łódź oraz wyjazd na pojedynek z Legią Warszawa.

