Przyszłość Habiba Beye w Stade Rennais wisi na włosku, a ostateczne rozstrzygnięcia zapadną już w najbliższy poniedziałek. Szkoleniowiec znalazł się pod ogromną presją po serii fatalnych wyników, która postawiła klub w niezwykle trudnym położeniu. Czarne chmury nad trenerem gęstniały z każdym kolejnym meczem, aż sytuacja stała się niemal krytyczna. L’Équipe informuje, że zaplanowane na początek tygodnia rozmowy zadecydują o tym, czy Francuz zachowa swoje stanowisko, czy też władze klubu zdecydują się na natychmiastowe zakończenie współpracy. Beye mierzy się nie tylko z brakiem wyników na boisku, ale również z doniesieniami o narastającym niezadowoleniu wewnątrz szatni, co zazwyczaj zwiastuje nieuchronny koniec kadencji trenera w zespole o takich ambicjach jak ekipa z Bretanii.
Ostatnie dni to dla kibiców Stade Rennais prawdziwy koszmar, a drużyna zanotowała cztery porażki z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Czarna seria rozpoczęła się od bolesnego 0:4 z przeżywającym trudności AS Monaco, a następnie zespół odpadł z Pucharu Francji po dotkliwej przegranej 0:3 z Olympique Marsylia. Gwoździem do trumny okazało się sobotnie starcie z RC Lens, które Rennes przegrało 1:3. Tak drastyczny zjazd formy sprawił, że wcześniejsze próby ratowania posady przez Beye, gdy już wcześniej w tym sezonie był bliski odejścia, tym razem mogą okazać się niewystarczające. Włodarze klubu nie widzą poprawy, a styl, w jakim zespół traci kolejne punkty i odpada z pucharowych zmagań, budzi uzasadniony niepokój o resztę sezonu ligowego.
W kuluarach coraz głośniej wybrzmiewa nazwisko potencjalnego następcy, którym ma zostać Franck Haise. Były szkoleniowiec RC Lens pozostaje bez zatrudnienia od końca grudnia, kiedy to rozstał się z OGC Nice. Jego kandydatura pojawia się w kontekście Stade Rennais jako naturalny wybór, mający ustabilizować sytuację w klubie i ugasić pożar w szatni. Poniedziałkowe spotkanie zarządu z Habibem Beye ma być momentem zwrotnym, w którym zapadnie decyzja o ewentualnym przekazaniu sterów nowemu trenerowi. Czy Beye zdoła po raz kolejny przekonać do siebie dyrekcję, czy też Haise oficjalnie przejmie stery w Bretanii? Odpowiedź na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych godzin, ale obecna dynamika zdarzeń sugeruje, że zmiana na ławce trenerskiej jest bliżej niż kiedykolwiek wcześniej.
