AC Milan wyrasta na jednego z głównych wygranych letniego okienka, utrzymując w składzie swoje największe autorytety. Luka Modrić zamierza spędzić kolejny rok w Mediolanie, a Adrien Rabiot potwierdził pozostanie w klubie zaraz po finale o trzecie miejsce. Jak donoszą media, oficjalne ogłoszenie tych decyzji jest już tylko kwestią czasu.
Chorwacka legenda futbolu podjęła decyzję po długich konsultacjach z rodziną. Dla 40-letniego pomocnika kwestie finansowe nie były priorytetem, dlatego zgodził się na utrzymanie dotychczasowych zarobków na poziomie 3,5 miliona euro. Choć w minionym sezonie Modrić zanotował dwa gole i trzy asysty w 37 występach, nowy trener Ruben Amorim planuje korzystać z niego nieco rzadziej. Mimo to doświadczony zawodnik ma być integralną częścią projektu i liderem szatni, co spotkało się z entuzjazmem pozostałych piłkarzy.
Ruben Amorim przekonał liderów do swojej wizji
Kluczowe dla przyszłości duetu były rozmowy z nowym szkoleniowcem, który od momentu zatrudnienia wielokrotnie kontaktował się z zawodnikami. Adrien Rabiot osobiście uciął wszelkie plotki o transferze, wskazując na potrzebę spokoju w trakcie turnieju reprezentacyjnego. Francuz zapowiedział, że teraz nadszedł czas na konkretne rozmowy o przyszłości zespołu. „Tak, oczywiście. Wkrótce porozmawiamy z trenerem i Mike'em Maignanem. Chcieliśmy tylko, żeby zostawiono nas w spokoju podczas mistrzostw świata. Teraz nadszedł czas na spokojną rozmowę” — przyznał Rabiot.
Decyzja o pozostaniu weteranów zmienia plany transferowe Milanu. Klub prawdopodobnie zrezygnuje z walki o Mortena Hjulmanda, uznając środek pola za kompletny. Sytuacja może ulec zmianie tylko w przypadku odejścia dwóch graczy z grona: Youssef Fofana, Samuele Ricci lub Ruben Loftus-Cheek. Obecność Modricia i Rabiota zapewnia Amorimowi niezbędne doświadczenie, które Alessandro Costacurta określił jako nowy poziom przywództwa w zespole. Teraz kibice czekają jedynie na formalne podpisy pod nowymi umowami.
