Novak Djoković nie zagra w turnieju Monte Carlo Masters. Serb, który zajmuje czwarte miejsce w rankingu ATP, zdecydował się wycofać z rywalizacji w Księstwie po raz pierwszy od 2011 roku. Decyzja ta jest częścią jego planu zakładającego mocno okrojony kalendarz startów w obecnym sezonie. To jednak dopiero początek lawiny rezygnacji, która uderzyła w obsadę tej prestiżowej imprezy na kortach ziemnych.
Do listy nieobecnych dopisano właśnie kolejne nazwiska. Z turnieju wycofali się Hiszpanie Alejandro Davidovich Fokina oraz Jaume Munar. Szczególnie bolesna jest strata tego pierwszego, który rok temu dotarł do półfinału i teraz straci aż 400 punktów rankingowych, co wyrzuci go z czołowej dwudziestki zestawienia ATP. Wcześniej z gry zrezygnowali także Taylor Fritz zmagający się z urazem kolana, Jack Draper oraz Sebastian Korda. Łącznie z głównej drabinki ubyło już sześciu zawodników.
Kamil Majchrzak wchodzi do gry
Masowe rezygnacje gwiazd stały się ogromną szansą dla zawodników oczekujących na liście rezerwowej. Oficjalnie potwierdzono, że w ich miejsce do turnieju głównego wskoczyli między innymi Sebastian Baez, Daniel Altmaier oraz Polak Kamil Majchrzak. To dla nich szansa na walkę o punkty w turnieju, w którym najwyżej rozstawiony jest Carlos Alcaraz. Hiszpan będzie bronił tytułu, a jego najgroźniejszym rywalem w dolnej części drabinki ma być Jannik Sinner, aktualna rakieta numer dwa na świecie.
Organizatorzy z niepokojem czekają na losowanie drabinki, które zaplanowano na piątek 3 kwietnia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że do momentu rozpoczęcia zmagań 5 kwietnia lista wycofanych zawodników jeszcze się wydłuży. Na ten moment pewne jest, że w Monte Carlo Country Club zabraknie dwóch byłych triumfatorów i kilku graczy z szerokiej czołówki, co znacząco zmienia układ sił przed jednym z najważniejszych turniejów na mączce w tym roku.
