Eintracht Frankfurt może stracić trzech kluczowych zawodników, jeśli nie wywalczy awansu do europejskich pucharów. Obecnie zespół zajmuje ósme miejsce w tabeli Bundesligi.
Sytuacja w Frankfurcie staje się napięta, bo strata do szóstego miejsca wynosi już osiem punktów. Nadzieję pokłada się w Albercie Rierze, który ma odmienić losy drużyny i wykorzystać szansę, jaką może dać siódma lokata w zależności od rozstrzygnięć w DFB Pokal. Jeśli jednak misja zakończy się fiaskiem, Mahmoud Dahoud, Ellyes Skhiri oraz Michy Batshuayi prawdopodobnie opuszczą klub latem. Ich odejście wydaje się logiczne, ponieważ żaden z nich od dłuższego czasu nie prezentuje wymaganego poziomu sportowego.
Lista potencjalnych pożegnań jest jednak znacznie dłuższa i nie ogranicza się tylko do wspomnianej trójki. Farés Chaïbi oraz Oscar Højlund muszą natychmiast poprawić swoją formę i ustabilizować dyspozycję, aby myśleć o pewnej przyszłości w zespole. Z kolei kontrakty Mario Götze, Timothy’ego Chandlera i Jensa Grahla wygasają już po zakończeniu obecnego sezonu. Choć ich rola na boisku bywa różna, wszyscy trzej pozostają niezwykle istotnymi postaciami dla struktury i atmosfery wewnątrz szatni Eintrachtu, co komplikuje decyzje o ich przyszłości.
Klub przygotowuje się również na potężne zastrzyki gotówki z transferów wychodzących. Nathanial Brown oraz Hugo Larsson wzbudzają ogromne zainteresowanie na rynku europejskim i mogą stać się kolejnymi wielkimi sprzedażami ekipy z Frankfurtu. Ich odejście nie jest bezpośrednio uzależnione od awansu do pucharów, ale zależy od atrakcyjności ofert z innych lig. Dyrekcja sportowa stoi przed trudnym zadaniem przebudowy składu, który obecnie zawodzi oczekiwania i musi walczyć o uratowanie sezonu w decydującej fazie rozgrywek ligowych.
