Liam O’Reilly rozegrał jeden z najlepszych meczów sezonu w Orlen Basket Lidze. Lider PGE Startu Lublin zdobył aż 38 punktów i poprowadził swój zespół do zwycięstwa 101:96 nad Energą Czarnymi Słupsk, ustanawiając nowy rekord sezonu.
To był występ, który wziął w swoje ręce w kluczowych momentach. Gdy wynik wisiał na włosku, O’Reilly trafiał jak w transie.
38 punktów i perfekcja z linii
O’Reilly wykorzystał 12 z 19 rzutów z gry, był bezbłędny z linii rzutów wolnych (9/9) i dołożył sześć zbiórek oraz cztery asysty. Trafiał nawet z bardzo dalekiego dystansu, a przy stanie 85:84 rzucił dwie kluczowe trójki – w tym jedną odważną próbę z niemal dziewiątego metra.
W końcówce wsparł go Jordan Wright, który dołożył 26 punktów, trafiając 6 z 9 rzutów z gry i 8 z 8 wolnych. Ten duet przesądził o siódmym zwycięstwie lublinian w sezonie.
Od -17 do triumfu
Początek meczu nie zwiastował sukcesu gospodarzy. Energa Czarni zaczęli znakomicie i prowadzili nawet 41:24. PGE Start odpowiedział jednak serią 13:0, wracając do gry jeszcze przed przerwą.
Wyrównana druga połowa była pokazem indywidualnych umiejętności. Mimo że słupszczanie dominowali na tablicach w ataku i mieli więcej asyst, w decydujących minutach zabrakło im lidera, który przejąłby kontrolę nad meczem.
O’Reilly zrobił to bez wahania. Jego 38 punktów to najlepszy indywidualny wynik obecnego sezonu Orlen Basket Ligi. Dzięki wygranej Start ma teraz o jedno zwycięstwo więcej od Energi Czarnych i z większym spokojem może przygotowywać się do końcówki rozgrywek po przerwie na Pekao S.A. Puchar Polski i mecze reprezentacyjne.
